Czy Adrian Napierała na dobre wskoczył do składu GKS-u?
17.09.2011
Kowalczyk narzekał w ostatnich dniach na kontuzję. - Podjął już treningi, ale o tym, czy zagrać, zdecydujemy tuż przed spotkaniem - mówi szkoleniowiec GKS-u, który lukę w składzie wypełnił Adrianem Napierałą. Efekt był piorunujący. Środkowy obrońca strzelił dwa gole, a drużyna zagrała "na zero z tyłu". - Ja nigdy nie twierdziłem, że dla Adriana nie ma miejsca. Ostatnio wykonał fantastyczną pracę i tylko potwierdził, że jest nam potrzebny - stwierdza Rafał Górak w rozmowie z Dziennikiem "Sport".
Nic zatem nie zwiastuje, by Napierała poszedł w odstawkę. Ewentualnie Kowalczyk zagra u jego boku, a Jan Belianczin zostanie przesunięty do roli defensywnego pomocnika.
- Fajnie, że zagramy teraz z Zawiszą. Czeka nas trudny egzamin. Wierzę, że go zdamy - dodaje trener Górak. Bo Zawisza jeszcze w tym sezonie nie przegrał. O sile ekipy Janusza Kubota przekonali się już między innymi gracze Ruchu Radzionków, którzy polegli na stadionie im. Zdzisława Krzyszkowiaka. W dodatku jest to zespół, który stracił najmniej bramek w lidze.
Nasz komentarz: Góraka problem z Napierałą >
Co może przemawiać za zespołem z Bukowej? Nie tylko przełamanie passy meczów bez zwycięstwa, ale i fakt, że piłkarze w końcu otrzymują zaległe pieniądze. Niektórzy zawodnicy za wykonywaną pracę nie byli wynagradzani od czterech miesięcy. Wczoraj "Dziennik Zachodni" poinformował, że na klubowe konto wpłynęło 1,8 miliona złotych od miasta. Środki te zostały od razu przeznaczone na spłatę zadłużenia.
Zawisza ma pewne problemy kadrowe. Kontuzji uda nabawił się Martins Ekwueme. W kadrze zabrakło miejsca dla Tomasza Chałasa, napastnika wypożyczonego z Górnika. Bydgoszczanie na Śląsk przyjechali już wczoraj. Zatrzymali się w Zabrzu, gdzie odbyli jeszcze jeden trening.
Do tej pory oba zespoły spotykały się 22 razy. Ostatni raz bardzo dawno, bo w sezonie 1993/1994. Wtedy dwa razy górą była "GieKSa". Bilans spotkań jest korzystniejszy dla gospodarzy dzisiejszego spotkania. Katowiczanie wygrali 12 razy, przegrali osiem meczów, a dwukrotnie dzielili się punktami.
GKS Katowice - Zawisza Bydgoszcz
sobota, 18:00
sędziuje Mariusz Podgórski (Wrocław)
Nic zatem nie zwiastuje, by Napierała poszedł w odstawkę. Ewentualnie Kowalczyk zagra u jego boku, a Jan Belianczin zostanie przesunięty do roli defensywnego pomocnika.
- Fajnie, że zagramy teraz z Zawiszą. Czeka nas trudny egzamin. Wierzę, że go zdamy - dodaje trener Górak. Bo Zawisza jeszcze w tym sezonie nie przegrał. O sile ekipy Janusza Kubota przekonali się już między innymi gracze Ruchu Radzionków, którzy polegli na stadionie im. Zdzisława Krzyszkowiaka. W dodatku jest to zespół, który stracił najmniej bramek w lidze.
Nasz komentarz: Góraka problem z Napierałą >
Co może przemawiać za zespołem z Bukowej? Nie tylko przełamanie passy meczów bez zwycięstwa, ale i fakt, że piłkarze w końcu otrzymują zaległe pieniądze. Niektórzy zawodnicy za wykonywaną pracę nie byli wynagradzani od czterech miesięcy. Wczoraj "Dziennik Zachodni" poinformował, że na klubowe konto wpłynęło 1,8 miliona złotych od miasta. Środki te zostały od razu przeznaczone na spłatę zadłużenia.
Zawisza ma pewne problemy kadrowe. Kontuzji uda nabawił się Martins Ekwueme. W kadrze zabrakło miejsca dla Tomasza Chałasa, napastnika wypożyczonego z Górnika. Bydgoszczanie na Śląsk przyjechali już wczoraj. Zatrzymali się w Zabrzu, gdzie odbyli jeszcze jeden trening.
Do tej pory oba zespoły spotykały się 22 razy. Ostatni raz bardzo dawno, bo w sezonie 1993/1994. Wtedy dwa razy górą była "GieKSa". Bilans spotkań jest korzystniejszy dla gospodarzy dzisiejszego spotkania. Katowiczanie wygrali 12 razy, przegrali osiem meczów, a dwukrotnie dzielili się punktami.
GKS Katowice - Zawisza Bydgoszcz
sobota, 18:00
sędziuje Mariusz Podgórski (Wrocław)
Polecane
I liga
Przeczytaj również
24.07.2022
24.07.2022
"GieKSa" w szoku przy pustym Blaszoku