Czemu GKS Katowice wygrał z Kluczborkiem? "Pomagał mu wiatr"
10.04.2011
- Gospodarzom pomagają nie tylko ściany, ale i wiatr. Do przerwy GKS grał z wiatrem, po przerwie wiatr ustał - w ten niecodzienny sposób szkoleniowiec klubu z Opolszczyzny tłumaczył swój zespół z porażki.
- Ja myślę, że wiatr nam nie pomagał - ripostował Wojciech Stawowy. - Zagraliśmy pewnie i konsekwentnie. To pomogło nam odnieść skromne, ale zasłużone zwycięstwo.
Trener GKS-u był zadowolony z postawy swoich piłkarzy, choć oczekiwał od nich lepszej skuteczności. - Pierwsze 45 minut było dobre w naszym wykonaniu. Szkoda, że nie zamieniliśmy tych klarownych sytuacji, które miał Janek Dziedzic czy Bartek Chwalibogowski, na bramki. Wtedy nie byłoby tak nerwowo w drugich 45 minutach - słusznie zauważył Stawowy.
- Ja myślę, że wiatr nam nie pomagał - ripostował Wojciech Stawowy. - Zagraliśmy pewnie i konsekwentnie. To pomogło nam odnieść skromne, ale zasłużone zwycięstwo.
Trener GKS-u był zadowolony z postawy swoich piłkarzy, choć oczekiwał od nich lepszej skuteczności. - Pierwsze 45 minut było dobre w naszym wykonaniu. Szkoda, że nie zamieniliśmy tych klarownych sytuacji, które miał Janek Dziedzic czy Bartek Chwalibogowski, na bramki. Wtedy nie byłoby tak nerwowo w drugich 45 minutach - słusznie zauważył Stawowy.
Polecane
I liga
Przeczytaj również
24.07.2022
24.07.2022
"GieKSa" w szoku przy pustym Blaszoku