Czego potrzebuje GKS, by mógł grać o awans? "Spokoju..."

22.11.2012
- Na pewno nie sugerowałbym rewolucji personalnej. Jeśli zmiany, to najmniejsze od lat - 2-3 ludzi. A może nie... Stabilizacja - to najważniejsze - mówi Rafał Górak, trener GKS-u Katowice.
Katowiczanie mają za sobą względnie udaną rundę jesienną. Rafał Górak mówi, że tej drużynie nie potrzeba wiele, by w nowym sezonie grać o awans. - Gdyby przyszły sezon miał być etapem walki o ekstraklasę, dobrze byłoby przeprowadzić zmiany już teraz. Życzyłbym sobie, żebyśmy wiosną wszystkim w Katowicach dali powód do rozważań: "co by tu zrobić latem, żeby ta drużyna mogła w nowych rozgrywkach włączyć się do walki o awans". Na razie jeszcze taką drużyną nie jesteśmy - głównie z powodu braku spokoju wokół nas - mówi Górak.

Minionej rundy też zresztą nie ocenia jednoznacznie dobrze. - Biorąc pod uwagę to, co się działo latem, nasza jesienna zdobycz jest dużo cenniejsza od tej, która była rok temu. Przede wszystkim, mamy osiem punktów przewagi nad strefą spadkową. A przecież przed rozpoczęciem sezonu drżeliśmy, czy w ogóle się w niej znajdziemy. Nasza zdobycz punktowa jest więc niezła, choć pozostawia pewien niesmak. Z dwóch względów: powinniśmy mieć sześć punktów więcej. Po drugie, nie dowiemy się, ile punktów mogliśmy zdobyć, gdybyśmy pracowali w normalnych, ustabilizowanych warunkach. W sumie więc - mimo radości - ciut silniejszym uczuciem jest niedosyt - nie ukrywa trener GieKSy.

Trenera katowiczan najbardziej frustrowała jesienią gra obronna. - Za dużo bramek rywale nam strzelili. W grach kontrolnych nie traciliśmy ich praktycznie wcale i to w meczach z drużynami z ekstraklasy. 25 goli straconych w 17 meczach to zdecydowanie zbyt wiele. W meczach u siebie z czterema ostatnimi zespołami w tabeli traciliśmy po dwie bramki. Tylko dwa z nich wygraliśmy. Pastwić się nad nikim nie mam zamiaru, ale gra obronna całego zespołu jest do poprawki - przyznaje.

Szkoleniowiec katowiczan przyznaje, że nie chciałby, aby zimą w zespole dochodziło do zbyt wielu zmian. - To jeszcze będzie przedmiotem analizy. Bardziej jednak niż nowych zawodników, potrzeba nam w GKS-ie spokoju. Obyśmy w 2013 roku mogli już rozmawiać tylko o najbliższym spotkaniu, jako ukoronowaniu całego tygodnia, a nie o sprawach pozasportowych - kończy Rafał Górak.
źródło: Sport

Przeczytaj również