Comarch Cracovia - TMH Polonia 6-4. Brawa za chęci i walkę!

24.10.2014
Faworytem dzisiejszej konfrontacji w Krakowie byli gospodarze tego pojedynku. Tymczasem hokeiści Polonii po blisko kwadransie gry prowadzili już trzema bramkami i zapachniało sensacją.
bytomski-hokej.pl
Wydarzenie
Na długo zapadnie w pamięci kibiców obydwu drużyn początkowe piętnaście minut rywalizacji. A konkretnie 14 minut i 17 sekund. To właśnie wtedy Andrzej Banaszczak podwyższył prowadzenie Niebiesko-Czerwonych na 3:0 i „Poloniści” naprawdę mogli uwierzyć, że są w stanie z Cracovią dzisiaj wygrać.

Bohater
Radek Meidl. Polonia ostatecznie przegrała mecz ale radość, którą dały dziś gościom bramki Czecha jest bezcenna. I to zarówno jeśli chodzi o pierwszego gola spotkania z czwartej minuty, jak i trafienie wyrównujące stan rywalizacji na 4:4. Szkoda, że niewiele wcześniej Adrian Kowalówka wyprowadził Comarch na prowadzenie, w chwili gdy na ławce kar siedział... Radek Meidl.

Rozczarowanie
Na pewno rozczarowujący dla przyjezdnych jest w końcowym rozrachunku wynik pojedynku. Przed meczem niewiele osób liczyło na tak wyrównany przebieg spotkania. Tymczasem po dwóch tercjach był remis i dopiero bramki z ostatnich 20 minut przesądziły o wygranej „Pasów”. A było tak blisko...

Co ciekawego
- Obie podstawowe piątki Comarchu zdobyły dzisiaj zgodnie po trzy punkty do klasyfikacji kanadyjskiej.

- W wyniku wygranej gospodarze awansowali na czwarte miejsce w tabeli PHL.

- Dwie z sześciu swoich bramek podopieczni trenera Rohaczka strzelili wykorzystując grę w przewadze.
źródło: własne/hokej,net
autor: Miłosz Karski

Przeczytaj również