Co ze stadionem GKS-u Katowice?
08.12.2011
- Największy problem, zresztą nie tylko Bukowej, ale i z wieloma innymi inwestycjami na terenie WPKiW, związany jest z prawami własności. W czasach PRL nie przywiązywano do nich wielkiej wagi i teraz wszyscy ponosimy koszty tych zaniedbań - tłumaczy Arkadiusz Godlewski, dyrektor Wojewódzkiego Parku Kultury i Rozrywki.
Wiadomo, że przykład Bukowej jest o tyle skomplikowany, że obiekt leży na granicy dwóch miast: Chorzowa i Katowic, a w dodatku dwie działki wciąż należą do osób fizycznych.
- W przypadku stadionu do wyjaśnienia pozostały jeszcze sprawy dwóch działek, ale tylko jedna z nic może zagrozić przebudowie obiektu, druga nie ma dla tego przypadku większego znaczenia - zaznacza Godlewski w rozmowie z "Dziennikiem Zachodnim".
Postępowanie uwłaszczenia kluczowej działki prowadzi obecnie... prezydent Chorzowa.
Wiadomo, że przykład Bukowej jest o tyle skomplikowany, że obiekt leży na granicy dwóch miast: Chorzowa i Katowic, a w dodatku dwie działki wciąż należą do osób fizycznych.
- W przypadku stadionu do wyjaśnienia pozostały jeszcze sprawy dwóch działek, ale tylko jedna z nic może zagrozić przebudowie obiektu, druga nie ma dla tego przypadku większego znaczenia - zaznacza Godlewski w rozmowie z "Dziennikiem Zachodnim".
Postępowanie uwłaszczenia kluczowej działki prowadzi obecnie... prezydent Chorzowa.
Polecane
I liga
Przeczytaj również
24.07.2022
24.07.2022
"GieKSa" w szoku przy pustym Blaszoku