Co zagrażało życiu Adriana Napierały? Piłkarza odwiozła karetka...
06.05.2011
Wojciech Stawowy skrył je za "płaszczykiem" tajemnicy zawodowej. Przypomnijmy, że Napierała był w meczu z Kolejarzem rezerwowym. - Gdyby nie sytuacja, że musiał zejść Tomek Hołota, to Adrian w ogóle by w tym meczu nie zagrał. Bo ja miałbym 150 procent pewności, że nic zawodnikowi się nie stanie - mówi szkoleniowiec GKS-u.
Dotąd krążyły plotki, że Stawowy może być skonfliktowany z Napierałą, dlatego odsuwa tego piłkarza od pierwszej jedenastki. - Jeśli ktoś odbiera to w taki sposób, że Adrian nie łapie się do składu, bo trener coś do niego ma, to jest bardzo płytkim i nielogicznie myślącym człowiekiem albo ma złe intencje - ucina temat Stawowy, który w meczu z Polkowicami ponownie może postawić na Arkadiusza Rysia.
GKS w Stróżach zagrał w eksperymentalnym zestawieniu obrony. Na skutek kontuzji Wojciecha Szali i pauzy za kartki Kowalczyka, rolę stoperów pełnili Ryś i Kamil Cholerzyński. W meczu z Górnikiem Polkowice na środek obrony wróci Kowalczyk. - On jest nie do ruszenia na tej pozycji. Od niego zaczynam ustawianie obrony - przyznaje Wojciech Stawowy.
Kogo trener GKS-u pośle do gry u boku Kowalczyka? Raczej nie Wojciecha Szalę, który zmaga się z kontuzją mięśnia brzuchatego łydki. - Wojtek w meczu z Polkowicami mógłby zagrać, ale na moją odpowiedzialność. Albo zagra i nie nic mu się nie stanie, albo stanie się coś, co będzie kosztowało go kilka tygodni przerwy - wyjaśnia Stawowy.
Dotąd krążyły plotki, że Stawowy może być skonfliktowany z Napierałą, dlatego odsuwa tego piłkarza od pierwszej jedenastki. - Jeśli ktoś odbiera to w taki sposób, że Adrian nie łapie się do składu, bo trener coś do niego ma, to jest bardzo płytkim i nielogicznie myślącym człowiekiem albo ma złe intencje - ucina temat Stawowy, który w meczu z Polkowicami ponownie może postawić na Arkadiusza Rysia.
GKS w Stróżach zagrał w eksperymentalnym zestawieniu obrony. Na skutek kontuzji Wojciecha Szali i pauzy za kartki Kowalczyka, rolę stoperów pełnili Ryś i Kamil Cholerzyński. W meczu z Górnikiem Polkowice na środek obrony wróci Kowalczyk. - On jest nie do ruszenia na tej pozycji. Od niego zaczynam ustawianie obrony - przyznaje Wojciech Stawowy.
Kogo trener GKS-u pośle do gry u boku Kowalczyka? Raczej nie Wojciecha Szalę, który zmaga się z kontuzją mięśnia brzuchatego łydki. - Wojtek w meczu z Polkowicami mógłby zagrać, ale na moją odpowiedzialność. Albo zagra i nie nic mu się nie stanie, albo stanie się coś, co będzie kosztowało go kilka tygodni przerwy - wyjaśnia Stawowy.
Polecane
I liga
Przeczytaj również
24.07.2022
24.07.2022
"GieKSa" w szoku przy pustym Blaszoku