Co Szymon Skrzypczak obiecał legendzie GKS-u Katowice?

11.03.2014
Szymon Skrzypczak w spotkaniu z Sandecją Nowy Sącz zadebiutował w barwach GKS-u Katowice. Choć był aktywny, bramki nie strzelił, a jego drużyna zanotowała piątą porażkę na wyjeździe w tym sezonie.
Łukasz Laskowski/Pressfocus
- Starał się, absorbował defensywę, "wyciągał" obrońców sprzed bramki, robiąc miejsce partnerom. Dzięki temu GKS miał okazje, on sam zaś - niespecjalnie - ocenił występ wypożyczonego z Górnika Zabrze zawodnika Jan Furtok.

Skrzypczak nie miał zbyt wielu sytuacji, ale mieli je jego koledzy z drużyny - Janusz Gancarczyk, Tomasz Wróbel czy Przemysław Pitry. - Miałem wrażenie, że choć gra wyglądała fajnie, w decydujących momentach zawodnicy byli rozkojarzeni... - przyznał legenda katowiczan.

Furtok przy okazji opowiedział, że uciął sobie pogawędkę ze Skrzypczakiem, gdy ten pojawił się przy Bukowej. - Kiedy podpisywał kontrakt z nami, powiedziałem mu, że będę zadowolony z pięciu bramek w jego wykonaniu. Obiecał, że tyle strzeli - uśmiechnął się były piłkarz GieKSy.
źródło: SPORT

Przeczytaj również