Co Szymon Skrzypczak obiecał legendzie GKS-u Katowice?
11.03.2014
- Starał się, absorbował defensywę, "wyciągał" obrońców sprzed bramki, robiąc miejsce partnerom. Dzięki temu GKS miał okazje, on sam zaś - niespecjalnie - ocenił występ wypożyczonego z Górnika Zabrze zawodnika Jan Furtok.
Skrzypczak nie miał zbyt wielu sytuacji, ale mieli je jego koledzy z drużyny - Janusz Gancarczyk, Tomasz Wróbel czy Przemysław Pitry. - Miałem wrażenie, że choć gra wyglądała fajnie, w decydujących momentach zawodnicy byli rozkojarzeni... - przyznał legenda katowiczan.
Furtok przy okazji opowiedział, że uciął sobie pogawędkę ze Skrzypczakiem, gdy ten pojawił się przy Bukowej. - Kiedy podpisywał kontrakt z nami, powiedziałem mu, że będę zadowolony z pięciu bramek w jego wykonaniu. Obiecał, że tyle strzeli - uśmiechnął się były piłkarz GieKSy.
Skrzypczak nie miał zbyt wielu sytuacji, ale mieli je jego koledzy z drużyny - Janusz Gancarczyk, Tomasz Wróbel czy Przemysław Pitry. - Miałem wrażenie, że choć gra wyglądała fajnie, w decydujących momentach zawodnicy byli rozkojarzeni... - przyznał legenda katowiczan.
Furtok przy okazji opowiedział, że uciął sobie pogawędkę ze Skrzypczakiem, gdy ten pojawił się przy Bukowej. - Kiedy podpisywał kontrakt z nami, powiedziałem mu, że będę zadowolony z pięciu bramek w jego wykonaniu. Obiecał, że tyle strzeli - uśmiechnął się były piłkarz GieKSy.
Polecane
I liga
Przeczytaj również
24.07.2022
24.07.2022
"GieKSa" w szoku przy pustym Blaszoku