Co sezon to samo! Miedź i GKS zawodzą kibiców
05.08.2017
Miedź i GKS od dłuższego czasu są wymieniani wśród drużyn, które mają walczyć o awans do ekstraklasy. W ich kadrach nie brakuje piłkarzy z przeszłością w ekstraklasie (16 w Katowicach, 14 w Legnicy), kluby są lepiej poukładane organizacyjnie niż większość ligowych rywali, ale co roku czegoś brakuje. W poprzednich rozgrywkach jedni i drudzy byli najbliżej osiągnięcia celu, jednak zawalili końcówkę sezonu. Kibicom GieKSy nie trzeba przypominać spotkania z MKS-em Kluczbork, a fanom ekipy z Dolnego Śląska pewnie do dzisiaj w głowach siedzą przegrana u siebie ze Stalą Mielec czy remis z Wisłą Puławy. Ostatecznie Miedź skończyła rozgrywki punkt za Górnikiem Zabrze, a GKS do drugiego miejsca stracił cztery "oczka".
W obu zespołach zaszło latem wiele zmian. Podobnie jak przy Bukowej, w Legnicy zmienili trenera i zespołem dowodzi teraz Dominik Nowak, były szkoleniowiec Wigier Suwałki. Zrobiono wiele transferów, dosyć głośnych jak na Nice I ligę - w Miedzi grają teraz m.in. Tomislav Bozić (Wisła Płock), Kornel Osyra (Nieciecza) czy Frank Adu Kwame (Wigry). Drużyna straciła za to Petteri Forsella, czołowego strzelca poprzedniego sezonu i Tomasza Midzierskiego, który... trafił do Katowic.
Tak jak GKS, Miedź nie zdołała wygrać na inaugurację sezonu. Legniczanie bezbramkowo zremisowali u beniaminka z Częstochowy i chcą się zrehabilitować przed własną publicznością za pierwszą stratę punktów. Katowiczanie jednak nie mogą już na początku dać odjechać rywalom, więc też muszą grać o pełną pulę. A to tylko może zwiastować ciekawe widowisko.
Miedź Legnica - GKS Katowice
Sobota, 20:00
Przypuszczalny skład
Nowak - Mokwa, Midzierski, Klemenz, Mączyński - Zejdler, Kalinkowski - Mandrysz, Foszmańczyk, Plizga - Prokić.
W obu zespołach zaszło latem wiele zmian. Podobnie jak przy Bukowej, w Legnicy zmienili trenera i zespołem dowodzi teraz Dominik Nowak, były szkoleniowiec Wigier Suwałki. Zrobiono wiele transferów, dosyć głośnych jak na Nice I ligę - w Miedzi grają teraz m.in. Tomislav Bozić (Wisła Płock), Kornel Osyra (Nieciecza) czy Frank Adu Kwame (Wigry). Drużyna straciła za to Petteri Forsella, czołowego strzelca poprzedniego sezonu i Tomasza Midzierskiego, który... trafił do Katowic.
Tak jak GKS, Miedź nie zdołała wygrać na inaugurację sezonu. Legniczanie bezbramkowo zremisowali u beniaminka z Częstochowy i chcą się zrehabilitować przed własną publicznością za pierwszą stratę punktów. Katowiczanie jednak nie mogą już na początku dać odjechać rywalom, więc też muszą grać o pełną pulę. A to tylko może zwiastować ciekawe widowisko.
Miedź Legnica - GKS Katowice
Sobota, 20:00
Przypuszczalny skład
Nowak - Mokwa, Midzierski, Klemenz, Mączyński - Zejdler, Kalinkowski - Mandrysz, Foszmańczyk, Plizga - Prokić.
Polecane
I liga
Przeczytaj również
24.07.2022
24.07.2022
"GieKSa" w szoku przy pustym Blaszoku