Ciężkie chwile GieKSy. "Będziemy się zastanawiać, czy hokej jest potrzebny"

07.11.2013
"Nie pozwólmy umrzeć hokejowej GKS" - zaproszenia na mecz z Unią Oświęcim, o takiej treści wysyłają działacze katowickiego klubu do ludzi związanych z biznesem i z samorządem w stolicy województwa.
Sytuacja hokejowej GieKSy jest bardzo trudna i niewiele wskazuje na to, by w najbliższym czasie miała ulec poprawie. - Owszem, otrzymałem takie zaproszenie i cieszy mnie, że działacze korzystają z każdej okazji, by głośno mówić o swoich problemach - mówi Sławomir Witek, naczelnik Wydziału Sportu Urzędu Miejskiego. - Oczywiście wiemy, że klub boryka się z poważnymi problemami, ale jego nieszczęście polega na tym, że jest koniec roku, w związku z czym budżety firm, a także naszego urzędu, są już rozdysponowane. Trzeba też wiedzieć, że sytuacja w firmach wspierających w poprzednim sezonie HC GKS mocno się zmieniła. Ale jestem przekonany, że lub przezwycięży trudności, a przykład piłkarskiego GKS-u jest wielce wymowny - dodaje.

- Chcielibyśmy dokończyć ten sezon, bo wycofanie zespołu byłoby nie tylko naszą wielką porażką. Dopiero po jego zakończeniu można się zastanawiać, czy hokej w tym mieście jest potrzebny - mówi Dariusz Domogała, wiceprezes klubu.
źródło: Sport

Przeczytaj również