Chojniczanka - GKS Katowice 1-1. Mecz stałych fragmentów gry
21.03.2015
Wydarzenie
W drugiej połowie katowiczanie pogubili się w swoim polu karnym, w efekcie czego Aleksander Januszkiewicz skierował piłkę do własnej bramki po centrze Pawła Zawistowskiego z rzutu rożnego. W tej sytuacji uderzał Wojciech Lisowski.
Bohater
Ostatnio gola z rzutu wolnego zdobył Sławomir Duda, tym razem bramkę ze stałego fragmentu gry chciał zdobyć Piotr Petasz. I udało się, choć z małą pomocą. Nowy gracz GKS-u uderzył z ponad 30 metrów, a piłka po drodze odbiła się od jednego z zawodników, co zmyliło bramkarza, który po chwili musiał wyciągać piłkę z siatki. To jego pierwszy gol ligowy dla GieKSy. Petasz z rzutów wolnych uderzał kilka razy i praktycznie za każdą próbą pachniało golem. Raz uderzył potężnie, ale minimalnie nad poprzeczką. Do "bramki kolejki" zabrakło niewiele.
Rozczarowanie
Wyjazdowa niemoc GKS-u trwa. To siódme spotkanie z rzędu, w którym drużyna z Katowic nie przywozi z terenu rywala trzech punktów. Ostatni raz taka sztuka udała się we wrześniu poprzedniego roku, gdy GieKSa zdemolowała w Bytowie Bytovię 4-1.
Co ciekawego?
- Sztab szkoleniowy GieKSy mocno zmienił wyjściowy skład. W bramce pojawił się Antonin Buczek, na prawej stronie obrony grał Adrian Frańczak, a do linii pomocy powrócił Kamil Cholerzyński.
- Pierwsza połowa nie była wielkim widowiskiem. Po wyrównującym golu Chojniczanki gra jednak nabrała tempa, w efekcie czego mecz stał się trochę ciekawszy.
- W drugiej połowie na boisku pojawił się Marek Gancarczyk, który sprawiał wiele problemów katowickiej obronie. Raz był bliski wpisania się na listę strzelców - piłka nieznacznie minęła słupek po uderzeniu głową.
- Pod koniec meczu z bramki wyszedł Buczek. Choć jego interwencja nie była udana, na szczęście nie skończyło się golem.
- W doliczonym czasie gry w polu karnym gospodarzy szalał Grzegorz Goncerz. Minął obrońcę, jednak uderzył w bramkarza.
Chojniczanka Chojnice - GKS Katowice 1-1 (0-1)
0-1 - Petasz, 33 min
1-1 - Januszkiewicz, 52 min (samobójcza)
Chojniczanka: Podleśny - Lisowski, Markowski, Kieruzel, Chyła - Suchocki (78. Niedziela), Zawistowski, Mrozik (70. Feciuch), Grzelak - Siemaszko (46. Gancarczyk), Mikołajczak. Trener: Mariusz Pawlak.
GKS: Buczek - Frańczak, Kamiński, Pielorz, Petasz (86. Ceglarz) - Duda (70. Leimonas), Cholerzyński - Januszkiewicz (79. Bętkowski), Pitry, Pietrzak - Goncerz. Trener: Artur Skowronek.
Żółte kartki: Feciuch, Mikołajczak - Kamiński, Pielorz.
Sędziował Marek Opaliński (Legnica).
W drugiej połowie katowiczanie pogubili się w swoim polu karnym, w efekcie czego Aleksander Januszkiewicz skierował piłkę do własnej bramki po centrze Pawła Zawistowskiego z rzutu rożnego. W tej sytuacji uderzał Wojciech Lisowski.
Bohater
Ostatnio gola z rzutu wolnego zdobył Sławomir Duda, tym razem bramkę ze stałego fragmentu gry chciał zdobyć Piotr Petasz. I udało się, choć z małą pomocą. Nowy gracz GKS-u uderzył z ponad 30 metrów, a piłka po drodze odbiła się od jednego z zawodników, co zmyliło bramkarza, który po chwili musiał wyciągać piłkę z siatki. To jego pierwszy gol ligowy dla GieKSy. Petasz z rzutów wolnych uderzał kilka razy i praktycznie za każdą próbą pachniało golem. Raz uderzył potężnie, ale minimalnie nad poprzeczką. Do "bramki kolejki" zabrakło niewiele.
Rozczarowanie
Wyjazdowa niemoc GKS-u trwa. To siódme spotkanie z rzędu, w którym drużyna z Katowic nie przywozi z terenu rywala trzech punktów. Ostatni raz taka sztuka udała się we wrześniu poprzedniego roku, gdy GieKSa zdemolowała w Bytowie Bytovię 4-1.
Co ciekawego?
- Sztab szkoleniowy GieKSy mocno zmienił wyjściowy skład. W bramce pojawił się Antonin Buczek, na prawej stronie obrony grał Adrian Frańczak, a do linii pomocy powrócił Kamil Cholerzyński.
- Pierwsza połowa nie była wielkim widowiskiem. Po wyrównującym golu Chojniczanki gra jednak nabrała tempa, w efekcie czego mecz stał się trochę ciekawszy.
- W drugiej połowie na boisku pojawił się Marek Gancarczyk, który sprawiał wiele problemów katowickiej obronie. Raz był bliski wpisania się na listę strzelców - piłka nieznacznie minęła słupek po uderzeniu głową.
- Pod koniec meczu z bramki wyszedł Buczek. Choć jego interwencja nie była udana, na szczęście nie skończyło się golem.
- W doliczonym czasie gry w polu karnym gospodarzy szalał Grzegorz Goncerz. Minął obrońcę, jednak uderzył w bramkarza.
Chojniczanka Chojnice - GKS Katowice 1-1 (0-1)
0-1 - Petasz, 33 min
1-1 - Januszkiewicz, 52 min (samobójcza)
Chojniczanka: Podleśny - Lisowski, Markowski, Kieruzel, Chyła - Suchocki (78. Niedziela), Zawistowski, Mrozik (70. Feciuch), Grzelak - Siemaszko (46. Gancarczyk), Mikołajczak. Trener: Mariusz Pawlak.
GKS: Buczek - Frańczak, Kamiński, Pielorz, Petasz (86. Ceglarz) - Duda (70. Leimonas), Cholerzyński - Januszkiewicz (79. Bętkowski), Pitry, Pietrzak - Goncerz. Trener: Artur Skowronek.
Żółte kartki: Feciuch, Mikołajczak - Kamiński, Pielorz.
Sędziował Marek Opaliński (Legnica).
Polecane
I liga
Przeczytaj również
24.07.2022
24.07.2022
"GieKSa" w szoku przy pustym Blaszoku