Cel jest jeden - nie powtórzyć horroru Lecha Poznań!
22.07.2010
40-osobowa grupa piłkarzy, działaczy i kibiców klubu z Malty dotarła do Polski już we wtorek. Wczoraj Valletta odbyła przy Cichej trening w porze meczu (20:00), z zatem o zupełnie innej godzinie i w innych warunkach niż w pierwszym meczu. - Po tym "piekle maltańskim" żadna pogoda nie jest już nam straszna - śmieją się w obozie Ruchu, do którego składu wraca Artur Sobiech. Za kartki pauzować tym razem musi Krzysztof Pilarz.
Remis 1-1 w pierwszym meczu w lepszej sytuacji stawia "Niebieskich". Rywal musi bowiem przy Cichej strzelić przynajmniej jednego gola, jeśli myśli o awansie. - Valletta gra twardo i nieustępliwie. Nie można jej zawodnikom zostawić za dużo swobody, bo potrafią indywidualnymi akcjami zagrozić - wyjaśnia trener Fornalik i wskazuje na zawodnika, który strzelił Ruchowi gola przed tygodniem. - Terence Scerri, bo o nim mowa, udowodnił, że potrafi dryblować i stwarzać zagrożenie. W poprzednim sezonie zdobył on ponad 20 goli w lidze. Byłem zaskoczony, że ten napastnik nie wyszedł wtedy w pierwszym składzie - przyznaje szkoleniowiec.
Czy Ruch awansuje dalej? Czy Perdijić zachowa czyste konto, a Olszar strzeli gola? Typuj!
Jeśli nie stanie się katastrofa, to chorzowianie zagrają w następnej rundzie z Austrią Wiedeń lub Siroki Brijeg. Gdzie? Nadal nie zapadła ostateczna decyzja. Delegat, który wizytował stadion Ruchu w trakcie meczu z Szachtiorem, zrobił listę usterek. Od razu rozpoczęto ich usuwanie. Wczoraj obiekt lustrował inny oficjel z UEFA. I jak informuje klub z Chorzowa, był zadowolony z postępu prac. Stadion przy Cichej został bezproblemowo dopuszczony do meczu rewanżowego z Valletta. Nie ma jeszcze decyzji odnośnie meczu w III rundzie.
Gdy dziś Ruch będzie rozpoczynał mecz z Vallettą, to piłkarze obu drużyn powinni już wiedzieć, kto z pary Austria Wiedeń - Siroki Brijeg awansował do następnej rundy. - Dowiedziałem się, że Bośniacy są naprawdę mocni, a w ich kadrze są zawodnicy z Ameryki Południowej. Na razie skupiamy się jednak na rewanżu z Maltańczykami - zaznacza Waldemar Fornalik. Bo przy Cichej nikt nie chce dopuścić do takiego scenariusza, jaki wczoraj miał miejsce w Poznaniu.
Ruch Chorzów - Valletta FC
czwartek, 20:00
Remis 1-1 w pierwszym meczu w lepszej sytuacji stawia "Niebieskich". Rywal musi bowiem przy Cichej strzelić przynajmniej jednego gola, jeśli myśli o awansie. - Valletta gra twardo i nieustępliwie. Nie można jej zawodnikom zostawić za dużo swobody, bo potrafią indywidualnymi akcjami zagrozić - wyjaśnia trener Fornalik i wskazuje na zawodnika, który strzelił Ruchowi gola przed tygodniem. - Terence Scerri, bo o nim mowa, udowodnił, że potrafi dryblować i stwarzać zagrożenie. W poprzednim sezonie zdobył on ponad 20 goli w lidze. Byłem zaskoczony, że ten napastnik nie wyszedł wtedy w pierwszym składzie - przyznaje szkoleniowiec.
Czy Ruch awansuje dalej? Czy Perdijić zachowa czyste konto, a Olszar strzeli gola? Typuj!
Jeśli nie stanie się katastrofa, to chorzowianie zagrają w następnej rundzie z Austrią Wiedeń lub Siroki Brijeg. Gdzie? Nadal nie zapadła ostateczna decyzja. Delegat, który wizytował stadion Ruchu w trakcie meczu z Szachtiorem, zrobił listę usterek. Od razu rozpoczęto ich usuwanie. Wczoraj obiekt lustrował inny oficjel z UEFA. I jak informuje klub z Chorzowa, był zadowolony z postępu prac. Stadion przy Cichej został bezproblemowo dopuszczony do meczu rewanżowego z Valletta. Nie ma jeszcze decyzji odnośnie meczu w III rundzie.
Gdy dziś Ruch będzie rozpoczynał mecz z Vallettą, to piłkarze obu drużyn powinni już wiedzieć, kto z pary Austria Wiedeń - Siroki Brijeg awansował do następnej rundy. - Dowiedziałem się, że Bośniacy są naprawdę mocni, a w ich kadrze są zawodnicy z Ameryki Południowej. Na razie skupiamy się jednak na rewanżu z Maltańczykami - zaznacza Waldemar Fornalik. Bo przy Cichej nikt nie chce dopuścić do takiego scenariusza, jaki wczoraj miał miejsce w Poznaniu.
Ruch Chorzów - Valletta FC
czwartek, 20:00
Polecane