Bytovia - GKS Katowice 1-4. Na wyjazdach grają jak z nut!
13.09.2014
Wydarzenie
Kilka minut przed końcem pierwszej połowy, gospodarzom udało się strzelić kontaktowego gola - po dosyć kontrowersyjnej sytuacji. Artur Wojach z kilku metrów wpakował piłkę - w ogromnym zamieszaniu - do bramki. Katowiczanie domagali się odgwizdania pozycji spalonej, chorągiewkę podniósł asystent sędziego, jednak po konsultacji z głównym arbitrem rozjemcy uznali, że bramkę trzeba uznać.
Bohater
Przemysław Pitry poprzedni mecz rozpoczął na ławce rezerwowych. Dzisiejsze spotkanie zaczął w podstawowym składzie i swoją szansę wykorzystał. Zaliczył asystę przy golu Krzysztofa Wołkowicza, a także on rozpoczął akcję, po której na listę strzelców wpisał się Grzegorz Goncerz. Miał spory udział w zwycięstwie GieKSy.
Rozczarowanie
Beniaminek z Bytowa nie wygrał siódmego meczu z rzędu. Bytovii udało się wygrać w pierwszej kolejce z Wisłą Płock, później jednak było już znacznie gorzej. Trudno jednak oczekiwać lepszych rezultatów, skoro w meczach domowych traci się średnio ponad dwa gole...
Co ciekawego:
- Pierwszego gola dla GieKSy zdobył Krzysztof Wołkowicz, który - po dobrym zagraniu Pitrego - znalazł się w sytuacji sam na sam z bramkarzem. Nie miał problemów w minięciem ostatniej przeszkody i wpakował piłkę do siatki.
- Grzegorz Goncerz jest już samodzielnym liderem klasyfikacji najlepszych strzelców. Dzisiaj - choć miał więcej okazji - raz pokonał Sebastiana Małkowskiego. Akcję rozpoczął Pitry, który zagrał na bok do Alana Czerwińskiego. Ten dograł do Goncerza, który zdobył siódmą bramkę w tym sezonie.
- Trzeciego gola zdobył Mateusz Kamiński, który pokonał bramkarza po dośrodkowaniu z rzutu rożnego.
- Gospodarzy dobił Wołkowicz, który po zagraniu Krzysztofa Bodzionego strzałem po ziemi zdobył swojego drugiego gola w tym spotkaniu.
- Trener Kazimierz Moskal postanowił zrobić kilka zmian w wyjściowym składzie. Brak Antonina Buczka był oczywisty, ale oprócz niego zabrakło miejsca dla Alana Czerwińskiego, Sławomira Dudy i Przemysława Pitrego.
- Wołkowicz mógł już wcześniej wpisać się na listę strzelców. Po dośrodkowaniu Pitrego, młody zawodnik GKS-u uderzył w poprzeczkę.
- Tuż po wznowieniu gry po przerwie gola powinien zdobyć Goncerz, który jednak nie wykorzystał sytuacji sam na sam z Sebastianem Małkowskim.
- Bytovia stwarzała mało sytuacji podbramkowych. Po przerwie z kilku metrów nad bramką uderzył Michał Pietroń i... to by było na tyle z ciekawszych akcji.
- To trzecie wyjazdowe zwycięstwo GieKSy z rzędu. Wcześniej katowiczanie wygrali w Świnoujściu i Płocku.
Kilka minut przed końcem pierwszej połowy, gospodarzom udało się strzelić kontaktowego gola - po dosyć kontrowersyjnej sytuacji. Artur Wojach z kilku metrów wpakował piłkę - w ogromnym zamieszaniu - do bramki. Katowiczanie domagali się odgwizdania pozycji spalonej, chorągiewkę podniósł asystent sędziego, jednak po konsultacji z głównym arbitrem rozjemcy uznali, że bramkę trzeba uznać.
Bohater
Przemysław Pitry poprzedni mecz rozpoczął na ławce rezerwowych. Dzisiejsze spotkanie zaczął w podstawowym składzie i swoją szansę wykorzystał. Zaliczył asystę przy golu Krzysztofa Wołkowicza, a także on rozpoczął akcję, po której na listę strzelców wpisał się Grzegorz Goncerz. Miał spory udział w zwycięstwie GieKSy.
Rozczarowanie
Beniaminek z Bytowa nie wygrał siódmego meczu z rzędu. Bytovii udało się wygrać w pierwszej kolejce z Wisłą Płock, później jednak było już znacznie gorzej. Trudno jednak oczekiwać lepszych rezultatów, skoro w meczach domowych traci się średnio ponad dwa gole...
Co ciekawego:
- Pierwszego gola dla GieKSy zdobył Krzysztof Wołkowicz, który - po dobrym zagraniu Pitrego - znalazł się w sytuacji sam na sam z bramkarzem. Nie miał problemów w minięciem ostatniej przeszkody i wpakował piłkę do siatki.
- Grzegorz Goncerz jest już samodzielnym liderem klasyfikacji najlepszych strzelców. Dzisiaj - choć miał więcej okazji - raz pokonał Sebastiana Małkowskiego. Akcję rozpoczął Pitry, który zagrał na bok do Alana Czerwińskiego. Ten dograł do Goncerza, który zdobył siódmą bramkę w tym sezonie.
- Trzeciego gola zdobył Mateusz Kamiński, który pokonał bramkarza po dośrodkowaniu z rzutu rożnego.
- Gospodarzy dobił Wołkowicz, który po zagraniu Krzysztofa Bodzionego strzałem po ziemi zdobył swojego drugiego gola w tym spotkaniu.
- Trener Kazimierz Moskal postanowił zrobić kilka zmian w wyjściowym składzie. Brak Antonina Buczka był oczywisty, ale oprócz niego zabrakło miejsca dla Alana Czerwińskiego, Sławomira Dudy i Przemysława Pitrego.
- Wołkowicz mógł już wcześniej wpisać się na listę strzelców. Po dośrodkowaniu Pitrego, młody zawodnik GKS-u uderzył w poprzeczkę.
- Tuż po wznowieniu gry po przerwie gola powinien zdobyć Goncerz, który jednak nie wykorzystał sytuacji sam na sam z Sebastianem Małkowskim.
- Bytovia stwarzała mało sytuacji podbramkowych. Po przerwie z kilku metrów nad bramką uderzył Michał Pietroń i... to by było na tyle z ciekawszych akcji.
- To trzecie wyjazdowe zwycięstwo GieKSy z rzędu. Wcześniej katowiczanie wygrali w Świnoujściu i Płocku.
Polecane
I liga
Przeczytaj również
24.07.2022
24.07.2022
"GieKSa" w szoku przy pustym Blaszoku