Były zawodnik GKS-u Katowice zdecydował się sądzić z klubem

20.10.2010
Tomasz Judkowiak, były bramkarz GKS-u Katowice, zdecydował się pozwać klub do Piłkarskiego Sądu Polubownego PZPN. - Przekazałem już adwokatowi stosowne dokumenty - przyznaje.
Jakiś czas temu poruszaliśmy sprawę Tomasza Judkowiaka (PRZECZYTAJ), byłego bramkarza GKS-u Katowice, któremu klub winien jest pewną sumę pieniędzy. - Wiosną podpisałem z GieKSą porozumienie w tej sprawie. Otrzymałem jedną trzecią całej sumy i na tym koniec. Od miesięcy w klubie zupełnie mnie ignorują. Wysłałem więc do Katowic wezwanie do zapłaty. Klub ma tydzień, żeby na nie odpowiedzieć. Jeśli tego nie zrobi, wtedy nie będę miał już wyboru i skieruję sprawę tam, gdzie trzeba - zapowiadał wówczas.

Dziś informuje zaś, że choć od momentu wysłania przez niego wspomnianego wezwania minął już około miesiąc, kontaktu ze strony I-ligowca się nie doczekał. - Naprawdę dziwi mnie takie zachowanie. Jak ja się z kimś na coś umawiam, to stanę na głowie, żeby słowa dotrzymać. Zwłaszcza że gdyby władze GKS-u wykazały tylko trochę dobrej woli, to ja nie upominałbym się nawet o odsetki. A tak, gdy idę z tym do PZPN-u, będę chciał odzyskać co do grosza - podkreśla.

- Przy okazji chciałbym też odnieść się do słów pana Wojciecha Cygana, byłego kuratora klubu. Stwierdził on, że wyróżniam się z tych, którym GKS winny jest pieniądze, intensywnością prób nawiązania kontaktu. Prawda jest taka, że gdybym tyle razy nie zawracał mu głowy, to nie otrzymałbym nawet tej jednej raty. Nikogo nie obchodzi to, że ja tych pieniędzy naprawdę potrzebuję. Mnie wierzyciele nie pytają, czy mam im z czego oddać...
autor: Kamil Kwaśniewski

Przeczytaj również