Były trener Pogoni: Postępy GKS-u Katowice stanęły w miejscu

11.06.2011
- Tak jak po przyjściu trenera Stawowego, GKS Katowice zrobił duży postęp, tak ostatnio jego rozwój stanął w miejscu - twierdzi Artur Płatek, były trener Pogoni Szczecin.
Sobotni mecz przy Bukowej będzie starciem dwóch ekip, które w kończącym się właśnie sezonie I ligi miały bić się o awans, lecz tak ambitne plany muszą odłożyć co najmniej na kolejne rozgrywki. Kto obecnie ma większe podstawy do optymizmu?

- Uważam, że Pogoń, która  będzie w nich głównym faworytem do awansu. Wiem, jaki potencjał drzemie w tej drużynie. Wspomnę tylko, że na wiosnę zdobyła 31 punktów, czyli mniej więcej tyle, ile przez cały 2010 rok - podkreśla Płatek.

- Co do GKS-u, to myślę, że ostatnio przestał się rozwijać. Mieliśmy do niego sporą stratę punktową, a teraz wyprzedzamy katowiczan - przypomina śląski trener, który nie dawno rozstał się z „Portowcami”. I zgadza się, że problemem GKS-u może być trudność połączenia efektownej gry ze skuteczną: - Na wypracowanie ładnego dla oka stylu, który przynosi punkty, potrzeba czasu. W dodatku gra w pierwszej lidze jest bardzo specyficzna - twierdzi.

Płatka nie zabraknie jednak w sobotę przy Bukowej. - Szkoda, że nie będzie mi dane poprowadzić Pogoni w tym meczu, ale w Katowicach się pojawię. Myślę, że GKS czeka trudne spotkanie. Na pewno zobaczymy w nim dwa zespoły, mocno nastawione na grę ofensywną - twierdzi trener, który w 2008 roku był bardzo blisko podjęcia pracy w "GieKSie".

- To już przeszłość.  Teraz takiego tematu nie ma. GKS ma bardzo dobrego trenera, któremu życzę awansu do ekstraklasy. Ja zaś w Katowicach pojawię się, by zobaczyć ostatni wyjazdowy mecz mojej byłej drużyny - kończy Płatek, wskazując na brak jakichkolwiek powiązań jego przyjazdu do Katowic z ewentualnym zwolnieniem Wojciecha Stawowego.

GKS Katowice - Pogoń Szczecin

sobota, 17:00
sędziuje: Piotr Siedlecki (Warszawa).
autor: WAW

Przeczytaj również