Były trener katowiczan: Aż żal patrzeć na to, jak gra GKS
14.09.2011
- Aż żal patrzeć na to, jak gra GKS. 30 lat jestem związany z tym klubem i nie pamiętam tak słabego startu. Atmosfera jest naprawdę gęsta. Każdy jest przybity tym, że nie ma wyników. Sytuacja jest trudna, ale wierzę, że w końcu się uda. Bo wreszcie musi się udać - twierdzi Piekarczyk.
A co przed dzisiejszym meczem mówi Przemysław Pitry, obecny zawodnik katowiczan? - To będzie spotkanie o sześć punktów. Nie będziemy mogli sobie pozwolić na taką nonszalancję jak w drugiej połowie meczu z Bogdanką Łęczna. Musimy w końcu strzelić gola. Nie może być tak, że stwarzamy sytuacje, a nic nie wpada do siatki - uważa zawodnik, którego trener Rafał Górak widział przed sezonem jako głównego snajpera. Po ośmiu kolejkach Pitry ma na koncie... dwie bramki, obie zdobyte przeciwko Ruchowi Radzionków.
A co przed dzisiejszym meczem mówi Przemysław Pitry, obecny zawodnik katowiczan? - To będzie spotkanie o sześć punktów. Nie będziemy mogli sobie pozwolić na taką nonszalancję jak w drugiej połowie meczu z Bogdanką Łęczna. Musimy w końcu strzelić gola. Nie może być tak, że stwarzamy sytuacje, a nic nie wpada do siatki - uważa zawodnik, którego trener Rafał Górak widział przed sezonem jako głównego snajpera. Po ośmiu kolejkach Pitry ma na koncie... dwie bramki, obie zdobyte przeciwko Ruchowi Radzionków.
Polecane
I liga
Przeczytaj również
24.07.2022
24.07.2022
"GieKSa" w szoku przy pustym Blaszoku