Były napastnik katowiczan: GKS zdobył przypadkowego gola

30.07.2011
Paweł Buśkiewicz, który na wiosnę 2010 roku grał w "GieKSie", po meczu w Katowicach nie mógł odżałować braku zwycięstwa. - Przykro, bo GKS nie stworzył żadnej sytuacji przez cały mecz - denerwował się "Buśka".
Rosłego napastnika Olimpii Elbląg rozsierdził zwłaszcza sposób, w jaki Jan Belianczin uratował gospodarzom remis. - GKS zdobył bardzo przypadkowego gola. Po stałym fragmencie można strzelić, jeśli jakoś się uderzy, a ta piłka ledwo się dotoczyła do bramki - stwierdził Buśkiewicz, którego nie pocieszyło nawet to, że Olimpia pokazała się przy Bukowej z dobrej strony.

- Nie wiem, czy będziemy groźni dla każdego rywala. Mamy fatalny terminarz, gramy pięć pierwszych meczów na wyjeździe. Jeśli będziemy zdobywać po jednym punkcie, to jest to trochę za mało. W Katowicach była szansa na trzy punkty, dlatego mocno żałujemy tego meczu - zakończył piłkarz, który przy Bukowej grał na wypożyczeniu z Korony Kielce.
źródło: SportSlaski.pl

Przeczytaj również