Były gracz GKS-u Katowice: Wiemy, jaki jest pan Król...

25.07.2012
Bartłomiejowi Chwalibogowskiemu skończył się kontrakt z GKS-em Katowice. Zawodnik, który ma na koncie występy w ekstraklasie, wylądował w... Sole Oświęcim. Ma jednak swoje przemyślenia o GieKSie...
- Rozmawialiśmy o kontrakcie I-ligowym, ale w pewnym momencie się rozminęliśmy i 1 lipca już nie było mnie na treningu. Poza tym, za dużo było wątpliwości. I liga czy ekstraklasa? Ilu zawodników dojdzie z Polonii? Nie chciałem czekać na ostatnią chwilę. Sytuacja niektórych chłopaków jest nie do pozazdroszczenia. Jacek Kowalczyk czy Przemek Pitry nie mają nawet ważnych umów. Miałem przeczucie, że to się wszystko prędko nie wyjaśni i się nie pomyliłem. Wiemy, jaki jest pan Król... Życzę klubowi wszystkiego najlepszego. Żeby wszystko się wyklarowało i GKS był GKS-em. Niech pan Król odejdzie, a klub przejmie miasto. GKS musi wyjść na prostą - twierdzi piłkarz.

On sam natomiast zastanawia się jeszcze nad swoją przyszłością. - Swoje ambicje mam, ale... mam też rodzinę. Widzimy, co się dzieje w większości klubów I-ligowych. Mała część z nich jest wypłacalna. Grałem sobie w GKS-ie Katowice, wszystko było fajnie, świetny klub... Tylko, że nikt nie płacił. Nie mam też zamiaru przeprowadzać się z rodziną na drugi koniec Polski, by zarobić trochę pieniędzy a w dodatku nie mieć pewności, że rzeczywiście je otrzymam - podkreśla.

Jak na razie trenuje więc w Oświęcimiu. - Słyszałem, że Soła to - jak na warunki IV-ligowe - poukładany klub. A, że mam tu z Jaworzna bardzo blisko, to postanowiłem, że przyjadę się trochę poruszać. Dziękuję trenerowi, że dał mi taką możliwość. Miałem już dość samotnych treningów. Trudno mi jednak powiedzieć, czy tu zostanę. Daję sobie czas do końca miesiąca. Nie ukrywam też, że mam inne plany na swoje życie. Na pewno zostanę przy piłce, ale może w trochę innej formie... - kończy Bartłomiej Chwalibogowski.
źródło: Sport

Przeczytaj również