Braterski pojedynek dla Janusza. "W końcu Twierdza Bukowa znowu jest niezdobyta"

12.05.2014
W meczu GKS-u Katowice z Chojniczanką Chojnice w drugiej połowie doszło do braterskiego pojedynku. Na boisku spotkali się bracia Janusz i Marek Gancarczykowie. Lepszy humor po spotkaniu miał piłkarz GieKSy.
Łukasz Laskowski/Pressfocus
Młodszy Janusz wszedł na boisko na początku drugiej połowy. Starszy Marek w trakcie drugiej części gry. Zawodnicy grali na skrzydle i stoczyli kilka pojedynków. - Udało nam się powalczyć przeciwko sobie. Mecz był w miarę wyrównany z lekką przewagą mojej drużyny. Cieszę  się z trzech punktów, bo w końcu Twierdza Bukowa znowu jest niezdobyta i mam nadzieję, że tak już będzie do końca sezonu - przyznaje piłkarz GieKSy.

Gancarczyk - ten, grający w Katowicach - w meczu z Dolcanem Ząbki nabawił się kontuzji mięśnia dwugłowego. Spotkanie z Chojniczanką było dla niego pierwszym występem po wyleczeniu urazu. - Po kontuzji nie ma śladu, ale ze zdrowiem jest ciężko, gdyż  mało co trenowałem, a przecież mecz to całkiem inny wysiłek niż trening. Myślę, że już w następnej kolejce będzie zdecydowanie lepiej - mówi.
źródło: gkskatowice.eu

Przeczytaj również