Bramkarz GieKSy w internecie nie znalazł, ale i tak obronił

08.10.2013
- Przed każdym meczem próbuję wyszukać w internecie "jedenastki" wykonywane przez rywala - zdradza Łukasz Budziłek, bramkarz GKS-u Katowice. Sebastiana Janika z Puszczy Niepołomice nie znalazł, ale i tak obronił.
- Kompletnie nie miałem pojęcia, jak wykonuje karne ten zawodnik. To była... moja intuicja. Zostawiłem rękę akurat w miejscu, w które uderzył - wyjaśnił bramkarz GKS-u. Nic to jednak nie dało. - Szkoda, że odbiłem piłkę przed siebie, co stworzyło przeciwnikowi szansę dobitki - kręci głową.
źródło: Sport

Przeczytaj również