Bramkarz GieKSy w internecie nie znalazł, ale i tak obronił
08.10.2013
- Kompletnie nie miałem pojęcia, jak wykonuje karne ten zawodnik. To była... moja intuicja. Zostawiłem rękę akurat w miejscu, w które uderzył - wyjaśnił bramkarz GKS-u. Nic to jednak nie dało. - Szkoda, że odbiłem piłkę przed siebie, co stworzyło przeciwnikowi szansę dobitki - kręci głową.
Polecane
I liga
Przeczytaj również
24.07.2022
24.07.2022
"GieKSa" w szoku przy pustym Blaszoku