Bramkarz GieKSy tłumaczy skąd wzięła się jego dobra dyspozycja

11.06.2013
- Szybko złapałem kontakt z drużyną dzięki pomocy chłopaków, z którymi znałem się z GKS-u Bełchatów. Pozwoliło mi to dobrze przygotować sie do rundy i zdobyć zaufanie w szatni - opowiada Łukasz Budziłek.
Budziłek został wybrany przez kibiców najlepszym zawodnikiem na wiosnę, ale sam zainteresowany swój niezły bilans bramkowy w defensywie i 5. miejsce w tabeli na wiosnę tłumaczy dobrym kontaktem z kolegami i ich zaufaniem. Piłkarz podkreśla jednak, że na swoją pozycję w przyszłym sezonie będzie musiał pracować od początku.

- Tak jak przed tą rundą wiosenną będę starał się pokazać trenerom, że to mi należy się miejsce w bramce. Będzie to nowy sezon, więc każdy będzie miał równe szanse. Trenerzy nie będą patrzeć na to co było. Ja zrobię wszystko, żeby znów mieć miejsce w bramce GieKSy w kolejnym sezonie. Teraz czas na odpoczynek - uśmiecha się piłkarz.

Dobre wyniki wzbudziły zainteresowanie innych klubów zawodnikiem, ale ten mówi, że najprawdopodobniej zostanie w Katowicach. - Pojawiły się zapytania wobec mojej osoby, ale mam jeszcze ważny kontrakt z GieKSą na najbliższy sezon i umówioną rozmowę z wiceprezesem Wojciechem Cyganem przed wyjazdem na urlop - ucina bramkarz.
źródło: GKS Katowice

Przeczytaj również