Bohater GieKSy o golu z 95. minuty: To nie był strzał życia
21.03.2010
Wydawało się, że Stal Stalowa Wola, która w I lidze zajmuje ostatnie miejsce, nie będzie dla GieKSy dużym wyzwaniem. Tymczasem katowiczanie musieli się zadowolić remisem, i to po golu zdobytym w 95. minucie. - Strzał życia - nie miał wątpliwości Janusz Białek, trener przyjezdnych.
- Czy ja wiem? W tygodniu mieliśmy trening strzelecki i też wychodziło - ze spokojem w głosie tłumaczył Napierała, który pięknym uderzeniem z 20. metrów uszczęśliwił kibiców. Do ostatnich sekund meczu na Bukowej zapowiadało się na totalną "klapę". - GKS nie może u siebie tak grać - bez zęba. Musimy przeanalizować wszystko na wideo - zaznaczył środkowy obrońca.
Pierwsza "analiza" gry nastąpiła zaraz po końcowym gwizdku. - Każdy po takim meczu musi wydusić z siebie kilka ostrych słów - tłumaczył Kamil Cholerzyński, dlaczego dziennikarze zaraz po końcowym gwizdku nie zostali dopuszczeni pod szatnię, by móc porozmawiać.
- Czy ja wiem? W tygodniu mieliśmy trening strzelecki i też wychodziło - ze spokojem w głosie tłumaczył Napierała, który pięknym uderzeniem z 20. metrów uszczęśliwił kibiców. Do ostatnich sekund meczu na Bukowej zapowiadało się na totalną "klapę". - GKS nie może u siebie tak grać - bez zęba. Musimy przeanalizować wszystko na wideo - zaznaczył środkowy obrońca.
Pierwsza "analiza" gry nastąpiła zaraz po końcowym gwizdku. - Każdy po takim meczu musi wydusić z siebie kilka ostrych słów - tłumaczył Kamil Cholerzyński, dlaczego dziennikarze zaraz po końcowym gwizdku nie zostali dopuszczeni pod szatnię, by móc porozmawiać.
Polecane
I liga
Przeczytaj również
24.07.2022
24.07.2022
"GieKSa" w szoku przy pustym Blaszoku