Beniaminkowie najlepsi w regionie. "Górale" zluzowali Polonię na dnie
1. Piast Gliwice
Zespół Marcina Brosza zagrał we wrześniu tylko dwa ligowe mecze, oba na dalekich wyjazdach i oba zakończone sukcesem. Skoro beniaminek zdobył wszystko, co się dało, toteż nie mogło być od niego w minionym miesiącu lepszej drużyny. Najpierw gliwiczanie - po dobrej grze Mateja Izvolta - potrafili się podnieść w Gdańsku i wywieźć trzy punkty z PGE Areny, a później jak wytrawny bokser wypunktowali Jagiellonię Białystok. W obu tych meczach ważne gole strzelał Tomasz Podgórski. Wrześniowy bilans beniaminkowi psuje tylko pucharowa porażka z Legią Warszawa, ale z drugiej strony, wstydu gliwiczanie nie przynieśli.
2 ligowe mecze, 6 punktów (3/mecz), bramki 4-1, odpadnięcie z Pucharu Polski z Legią Warszawa, 4. miejsce w tabeli ekstraklasy za wrzesień.
2. GKS Tychy
Ależ metamorfoza tyszan! Beniaminek I ligi w sierpniu pałętał się w dolnych rejonach tabeli, a wrzesień rozpoczął od bezbramkowego remisu z Polonią Bytom, który w Tychach przyjęto z rozczarowaniem. Później przyszły jednak wyjazdowe wygrane z Sandecją Nowy Sącz i Okocimskim Brzesko, przedzielone jaworznickimi triumfami nad Olimpią Grudziądz i Miedzią Legnica. Na zakończenie miesiąca GKS zremisował u siebie z Arką Gdynia. Dobre wyniki i skuteczna gra pozwoliły zawodnikom Piotra Mandrysza doszlusować do ligowej czołówki. Kto by się tego miesiąc temu spodziewał?
6 ligowe meczów, 14 punktów (2,3/mecz), bramki 8-3, 4. miejsce w tabeli I ligi za wrzesień.
3. Ruch Chorzów
Z końcem wakacji z dalekiej podróży powrócił Ruch Chorzów. Nasza najlepsza w zeszłym sezonie drużyna zakończyła porażką 0-1 ze Śląskiem Wrocław wieloletnią erę Fornalików przy Cichej. Zwolnionego Tomasza zastąpił Jacek Zieliński, dobrze wykorzystał przerwę na reprezentację i poprawił wyniki. Chorzowianie skutecznie odrabiali straty w ligowym i pucharowym meczu z Koroną, a także w starciach z Zagłębiem Lubin i Podbeskidziem Bielsko-Biała. W tym ostatnim - po raz pierwszy w tym sezonie - zaprezentowali też grę zbliżoną do tej zeszłorocznej. Wszystko wraca na właściwe tory?
4 ligowe mecze, 7 punktów (1,75/mecz), bramki 5-4, awans do ćwierćfinału Pucharu Polski, 3. miejsce w tabeli ekstraklasy za wrzesień.
4. Górnik Zabrze
Gra lepsza niż wyniki. Zabrzanie nadal pozostają niepokonani w tym sezonie i nadal pozostawiają całkiem dobre wrażenia estetyczne, choć mieli niemałe problemy z wygrywaniem. Z przytupem wybiegli na boisko dopiero pod koniec miesiąca, gdy rozbili mistrza Polski Śląsk Wrocław 4-1. Wcześniej zabierali też punkty liderowi z Łodzi, czy zdominowali Lecha w Poznaniu. Górnik da swoim kibicom w tym sezonie jeszcze wiele radości. Wiele więcej niż w minionym miesiącu.
4 ligowe mecze, 6 punktów (1,5/mecz), bramki 7-4, 5. miejsce w tabeli ekstraklasy za wrzesień.
5. GKS Katowice
Co z tego, że w naszym wewnątrzregionalnym rankingu GieKSa jest dość nisko, skoro w tym miesiącu na boisku było lepiej niż w poprzednim? Wszystkie zwycięstwa, jakie katowiczanie mają dziś na koncie, zostały odniesione we wrześniu. Zawodnicy Rafała Góraka ograli Kolejarza Stróże, a ostatnio - tydzień po tygodniu - Polonię Bytom i Sandecję Nowy Sącz. Dwóch zwycięstw z rzędu nie odnieśli od kwietnia, więc jest się z czego cieszyć. Szkoda tylko, że miesiąc temu wydawało się, że sytuacja organizacyjna w klubie - przy pomocy miasta - powoli wróci do normalności. Dziś niepewność jest nieporównywalnie większa...
6 ligowych meczów, 9 punktów (1,5/mecz), bramki 10-9, 7. miejsce w tabeli I ligi za wrzesień.
6. Polonia Bytom
Niby jest lepiej niż w poprzednim miesiącu, bo Polonia już nie tylko przegrywa mecze, ale czasem też je remisuje. Jeśli jednak przy Olimpijskiej myślą o nawiązaniu walki o pozostanie w I lidze, muszą szybciej dokonywać postępów. Inna sprawa, że bytomianie byli już całkiem blisko zgarnięcia pierwszych trzech punktów. W Brzesku stracili jednak gola tuż przed końcem meczu, a w Katowicach przegrali przez dwa rzuty karne podyktowane w ostatnim kwadransie. Nie zmienia to jednak faktu, że w październikowych meczach Polonię może już prowadzić ktoś inny niż Piotr Pierścionek.
6 ligowych meczów, 3 punkty (0,5/mecz), bramki 5-10, 16. miejsce w tabeli I ligi za wrzesień.
7. Podbeskidzie Bielsko-Biała
Parafrazując słowa Kazika Staszewskiego: "Powiedzieć beznadzieja, to właściwie jakby ich pochwalić. Pukają w dno od spodu...". Nie było we wrześniu słabszej drużyny w ekstraklasie niż Podbeskidzie Bielsko-Biała. "Górale" grali z trudnymi rywalami - na Łazienkowskiej cudem bronili się aż do 80. minuty. Ze Śląskiem Wrocław wywalczyli jedyny w tym miesiącu punkt, grając w dziewiątkę. Ale jeśli każdy zdobyty przez bielszczan punkt ma być cudem, to za dobrych perspektyw Podbeskidzie w tym sezonie nie ma...
4 ligowe mecze, 1 punkt (0,25/mecz), bramki 4-8, 16. miejsce w tabeli ekstraklasy za wrzesień.