Bekdas zainwestuje w GKS Katowice? Turek stawia warunki
16.12.2009
Pomysłem na wyjście z długów GKS-u jest znalezienie udziałowców i powołanie spółki, która przejmie drużynę od istniejącego stowarzyszenia. Czy działaczom katowickiego klubu uda się namówić do zainwestowania Bekdasa?
- Mogę współpracować, ale pod pewnymi warunkami. Wszystko zależy więc od nich - czy je spełnią - a nie ode mnie. Na pewno nic nie zrobię na obiecanki. Tak było w Szczecinie i przez to do dziś walczę w sądach. W Katowicach już teraz robię swoje interesy, może nawet w środę pojawię się w mieście. Gdybym wszedł w GKS, to na pewno klub walczyłby o awans, a potem o czołowe lokaty w kraju - przekonuje turecki biznesmen, zasiadający w zarządzie spółki Euromax Development z Raszyna.
- Mogę współpracować, ale pod pewnymi warunkami. Wszystko zależy więc od nich - czy je spełnią - a nie ode mnie. Na pewno nic nie zrobię na obiecanki. Tak było w Szczecinie i przez to do dziś walczę w sądach. W Katowicach już teraz robię swoje interesy, może nawet w środę pojawię się w mieście. Gdybym wszedł w GKS, to na pewno klub walczyłby o awans, a potem o czołowe lokaty w kraju - przekonuje turecki biznesmen, zasiadający w zarządzie spółki Euromax Development z Raszyna.
Polecane
I liga
Przeczytaj również
24.07.2022
24.07.2022
"GieKSa" w szoku przy pustym Blaszoku