Bartosz Sobotka: Jestem z siebie niezadowolony
18.11.2014
Sobotka za kadencji trenera Kazimierza Moskala zanotował tylko ośmiominutowy występ przeciwko Termalice Bruk-Bet Nieciecza. Odkąd w klubie jest Artur Skowronek, wychowanek GieKSy wszedł na boisko w końcówce derbów z GKS-em Tychy i zanotował 75 minut z Arką w Gdyni.
- Niby kilka akcji z mojej strony było dobrych, ale jestem z siebie niezadowolony, bo mogło być znacznie lepiej. Cieszy fakt, że trener daje mi szanse. To, że jestem wystawiany w składzie motywuje mnie. Będę chciał pokazać na kolejnych treningach jeszcze cięższą pracą, że warto na mnie stawiać i chciałbym grać jeszcze więcej - przyznaje Sobotka.
Gra GKS-u wyglądała poprawnie. Gdyby nie decyzje sędziowskie, katowiczanie mogliby mieć o wiele przyjemniejszą podróż na Śląsk. - Na pewno podróż nie jest przyjemna, gdy wraca się przez dziewięć godzin po takiej przegranej. Było widać w kolejnym meczu, że staramy się grać w piłkę. Mamy sytuacje, ale nie umiemy ich przełożyć na wynik. Musimy się wziąć w garść, ciężko trenować w tym tygodniu i do Łodzi jechać tylko po trzy punkty - mówi 23-latek.
- Niby kilka akcji z mojej strony było dobrych, ale jestem z siebie niezadowolony, bo mogło być znacznie lepiej. Cieszy fakt, że trener daje mi szanse. To, że jestem wystawiany w składzie motywuje mnie. Będę chciał pokazać na kolejnych treningach jeszcze cięższą pracą, że warto na mnie stawiać i chciałbym grać jeszcze więcej - przyznaje Sobotka.
Gra GKS-u wyglądała poprawnie. Gdyby nie decyzje sędziowskie, katowiczanie mogliby mieć o wiele przyjemniejszą podróż na Śląsk. - Na pewno podróż nie jest przyjemna, gdy wraca się przez dziewięć godzin po takiej przegranej. Było widać w kolejnym meczu, że staramy się grać w piłkę. Mamy sytuacje, ale nie umiemy ich przełożyć na wynik. Musimy się wziąć w garść, ciężko trenować w tym tygodniu i do Łodzi jechać tylko po trzy punkty - mówi 23-latek.
Polecane
I liga
Przeczytaj również
24.07.2022
24.07.2022
"GieKSa" w szoku przy pustym Blaszoku