Bartłomiej Dudzic: W zimie nikt nie postawiłby na GieKSę złotówki
21.04.2010
Gdy w zimie GKS Katowice kompletował formację ataku z niechcianych w swoich klubach Bartłomieja Dudzica i Pawła Buśkiewicza, sceptycznych opinii nie brakowało. Ale i tym razem potwierdziło się, że warto stawiać na tych, którzy mają coś do udowodnienia. Dziś napastnicy wypożyczeni odpowiednio z Cracovii i Korony Kielce tworzą bowiem jeden z lepszych ataków całej I ligi. Na boisku rozumieją się tak, jakby grali ze sobą nie kilka, a kilkanaście miesięcy.
- Naprawdę fajnie to wygląda. "Buśka" potrafi przytrzymać piłkę z przodu, a ja szarpię - uśmiecha się Dudzic. - To cieszy tym bardziej, że wiele było nieprzychylnych nam głosów. Całemu zespołowi nie wróżono zresztą dobrze. Nikt nie postawiłby na nas przed rundą nawet złotówki... Wiem, że przegrywaliśmy w okresie przygotowawczym w sparingach, ale - no właśnie - to były tylko sparingi. Nie ma sensu przywiązywać do nich większej wagi - przekonuje 22-latek.
Jemu samemu brakuje tylko jednego: bramki. - Pewnie, że chciałoby się coś ustrzelić, ale nie narzekam, bo ze swojej gry jestem zadowolony. Jeśli utrzymam taką dyspozycję, a goli dalej nie będzie, to nic się nie stanie - dodaje młody napastnik. Tak czy siak, czasu na przełamanie się ma jeszcze sporo, bo 10 kolejek. Później będzie musiał już zameldować się w Krakowie...
- Naprawdę fajnie to wygląda. "Buśka" potrafi przytrzymać piłkę z przodu, a ja szarpię - uśmiecha się Dudzic. - To cieszy tym bardziej, że wiele było nieprzychylnych nam głosów. Całemu zespołowi nie wróżono zresztą dobrze. Nikt nie postawiłby na nas przed rundą nawet złotówki... Wiem, że przegrywaliśmy w okresie przygotowawczym w sparingach, ale - no właśnie - to były tylko sparingi. Nie ma sensu przywiązywać do nich większej wagi - przekonuje 22-latek.
Jemu samemu brakuje tylko jednego: bramki. - Pewnie, że chciałoby się coś ustrzelić, ale nie narzekam, bo ze swojej gry jestem zadowolony. Jeśli utrzymam taką dyspozycję, a goli dalej nie będzie, to nic się nie stanie - dodaje młody napastnik. Tak czy siak, czasu na przełamanie się ma jeszcze sporo, bo 10 kolejek. Później będzie musiał już zameldować się w Krakowie...
Polecane
I liga
Przeczytaj również
24.07.2022
24.07.2022
"GieKSa" w szoku przy pustym Blaszoku