"Bardzo boli mnie to, że w takim meczu o awansie decyduje błąd sędziego"
16.04.2013
- Przede wszystkim gratulujemy Legii awansu do finału Pucharu Polski, ale bardzo boli mnie to, że w takim meczu o awansie decyduje błąd sędziego, bo moim zdaniem drugi gol Legia zdobyła po karnym z kapelusza - rozpoczął trener Ruchu.
To właśnie karny, podyktowany za rzekomy faul Marcina Baszczyńskiego na Arturze Jędrzejczyku zadecydował o awansie Legii. - W przekroju całego meczu nie byliśmy gorszym zespołem. Niestety w tej chwili wracamy do domu bez tego, co chcieliśmy w Warszawie osiągnąć. Skoro sędzia był tak odważny i podyktował drugi rzut karny dla Legii, dlaczego nie podyktował karnego za rękę w murze w polu karnym w ostatniej minucie meczu. Arbiter nie był konsekwentny - denerwował się Zieliński.
- Wiedzieliśmy, że musimy wygrać u siebie po meczu remisowym na wyjeździe. Wiedziałem, że to spotkanie będzie trudne, bo Ruch postawił wszystko na jedną kartę. Po wygranym meczu w Bełchatowie ich sytuacja w lidze się ustabilizowała i nie mieli dziś nic do stracenia. Wiedzieliśmy, że Ruch może nas złapać w kontrataku , ale nie ustrzegliśmy się kilku błędów, w konsekwencji czego Łukasz Janoszka wywalczył rzut karny - podsumował mecz trener gospodarzy, Jan Urban.
To właśnie karny, podyktowany za rzekomy faul Marcina Baszczyńskiego na Arturze Jędrzejczyku zadecydował o awansie Legii. - W przekroju całego meczu nie byliśmy gorszym zespołem. Niestety w tej chwili wracamy do domu bez tego, co chcieliśmy w Warszawie osiągnąć. Skoro sędzia był tak odważny i podyktował drugi rzut karny dla Legii, dlaczego nie podyktował karnego za rękę w murze w polu karnym w ostatniej minucie meczu. Arbiter nie był konsekwentny - denerwował się Zieliński.
- Wiedzieliśmy, że musimy wygrać u siebie po meczu remisowym na wyjeździe. Wiedziałem, że to spotkanie będzie trudne, bo Ruch postawił wszystko na jedną kartę. Po wygranym meczu w Bełchatowie ich sytuacja w lidze się ustabilizowała i nie mieli dziś nic do stracenia. Wiedzieliśmy, że Ruch może nas złapać w kontrataku , ale nie ustrzegliśmy się kilku błędów, w konsekwencji czego Łukasz Janoszka wywalczył rzut karny - podsumował mecz trener gospodarzy, Jan Urban.
Polecane