AZS AWF Katowice - Big Star 60-67. Kolejne zwycięstwo tyszan
05.09.2009
Big Star wygrał ostatnie spotkanie turnieju o Puchar Rektora AWF-u i tym samym okazał się zwycięzcą całej imprezy. Wygrana tyszanom nie przyszło jednak łatwo. - Jesteśmy dopiero na półmetku przygotowań, także martwiłbym się, gdyby nasza gra wyglądała lepiej, bo to by oznaczało, że nie trenujemy solidnie - podkreśla Mariusz Niedbalski, trener triumfatora całej imprezy. - Mimo słabych meczów potrafimy wygrywać z dobrymi zespołami, a to oznacza, że w tej drużynie drzemie spory potencjał - dodaje.
Pomimo porażki, zadowolenie panowało również w obozie gospodarzy. - Widać już postęp jeśli chodzi o grę w ataku, choć w tym elemencie są jeszcze spore rezerwy. Najbardziej cieszy jednak to, że w turnieju towarzyskim mój zespół wykazał się ogromną wolą walki i zaangażowaniem - z zadowoleniem mówi Mirosław Stawowski, trener "Akademików". - W porównaniu z poprzednim sezonem mamy w końcu do dyspozycji większą liczbę graczy podkoszowych i już teraz widać, że przyniesie to sporą poprawę w naszej grze - zapowiada szkoleniowiec katowiczan.
-Takie spotkania jak to dzisiejsze i wczorajsze z zespołem z Radomia są nam potrzebne. Tylko grając z silnymi drużynami możemy dobrze przygotować się do sezonu. Popełniliśmy sporo błędów indywidualnych, ale mamy jeszcze pięć tygodni do rozpoczęcia ligi i zdołamy je wyeliminować - zapewnia Niedbalski.
Pomimo porażki, zadowolenie panowało również w obozie gospodarzy. - Widać już postęp jeśli chodzi o grę w ataku, choć w tym elemencie są jeszcze spore rezerwy. Najbardziej cieszy jednak to, że w turnieju towarzyskim mój zespół wykazał się ogromną wolą walki i zaangażowaniem - z zadowoleniem mówi Mirosław Stawowski, trener "Akademików". - W porównaniu z poprzednim sezonem mamy w końcu do dyspozycji większą liczbę graczy podkoszowych i już teraz widać, że przyniesie to sporą poprawę w naszej grze - zapowiada szkoleniowiec katowiczan.
-Takie spotkania jak to dzisiejsze i wczorajsze z zespołem z Radomia są nam potrzebne. Tylko grając z silnymi drużynami możemy dobrze przygotować się do sezonu. Popełniliśmy sporo błędów indywidualnych, ale mamy jeszcze pięć tygodni do rozpoczęcia ligi i zdołamy je wyeliminować - zapewnia Niedbalski.
Polecane
Koszykówka