Awansowali w tabeli... zimą
21.02.2009
Decyzja o przyznaniu GKS-owi walkowera za mecz z Odrą (na boisku padł remis 1-1 - przyp. red.) nie wywołała u Jana Furtoka wielkiej radości. - Nie może być inaczej, skoro te punkty się nam należały. Dobrze mieć dwa "oczka" więcej, ale tak naprawdę wiele one w naszej sytuacji nie zmieniają. Opuściliśmy ostatnią pozycję w tabeli, ale przecież stało się to tylko na rzecz miejsca drugiego od końca - mówi prezes klubu. Z drugiej jednak strony już jeden wygrany mecz, przy korzystnym układzie innych gier, może wynieść zespół ponad strefę spadkową.
Furtok przyznaje, że nie jest spokojny o wiosenne losy GieKSy. Wiele w tej sytuacji mógłby zmienić potencjalny sponsor. W jego znalezieniu pomagają klubowi władze miasta. - Rozmowy trwają. W tej sprawie wszystko jest możliwe. Nie sposób przewidzieć, kiedy nastąpi jej finalizacja - podkreśla sternik GKS-u, którego optymizmem napawa determinacja samych zawodników. - Obserwuję ich i widzę, że oddają klubowi całe serce - przekonuje Furtok.
Furtok przyznaje, że nie jest spokojny o wiosenne losy GieKSy. Wiele w tej sytuacji mógłby zmienić potencjalny sponsor. W jego znalezieniu pomagają klubowi władze miasta. - Rozmowy trwają. W tej sprawie wszystko jest możliwe. Nie sposób przewidzieć, kiedy nastąpi jej finalizacja - podkreśla sternik GKS-u, którego optymizmem napawa determinacja samych zawodników. - Obserwuję ich i widzę, że oddają klubowi całe serce - przekonuje Furtok.
Polecane
I liga
Przeczytaj również
24.07.2022
24.07.2022
"GieKSa" w szoku przy pustym Blaszoku