Ani słowa o degradacji
14.03.2009
Mimo trudnej sytuacji organizacyjno-finansowej, osłabień kadry i braku zgrupowania w okresie zimowym, na Bukowej nie biorą pod uwagę, że drużyna może spaść. - A po co? Takiego tematu nie było, bo nie widzimy takiej potrzeby. GKS jeszcze żyje i dopóki pozostało nam do rozegrania kilka spotkań, to nikt nie powinien nas skreślać. Oczywiście jesteśmy realistami, bo w piłce może się zdarzyć wszystko, ale ja głęboko wierze w utrzymanie i to samo staram się zaszczepić swoi piłkarzom - zaznacza Nawałka.
- Gdybym nie wierzył w utrzymanie, to moja praca na Bukowej straciłaby sens. Naprawdę podchodzę do tego z optymizmem i wierzę, że się uda - dodaje szkoleniowiec GieKSy.
- Gdybym nie wierzył w utrzymanie, to moja praca na Bukowej straciłaby sens. Naprawdę podchodzę do tego z optymizmem i wierzę, że się uda - dodaje szkoleniowiec GieKSy.
Polecane
I liga
Przeczytaj również
24.07.2022
24.07.2022
"GieKSa" w szoku przy pustym Blaszoku