Ani Matuszek, ani Bukowiec nie trafią do GKS-u Katowice. Dlaczego?
03.12.2010
W poprzednim tygodniu doszło na Bukowej do test-meczu, w którym szansę pokazania się otrzymali zawodnicy, jakim katowiczanie przyglądali się przez co najmniej kilka tygodni. Jak zapewniali w Katowicach, byli to piłkarze wyselekcjonowani. - A ten sparing miał przesądzić o ich przydatności do zespołu - tłumaczy trener Wojciech Stawowy. A więc? Okazuje się, że... cała ósemka testowanych egzamin oblała.
- Żaden z nich nie podniósłby poziomu drużyny. Chcę jednak podkreślić, że to nie są źli piłkarze. Chodzi po prostu o to, że my potrzebujemy zawodników, którzy wzmocnią nas z miejsca, a nie przyjdą do Katowic, by dopiero się rozwijać, bo my takich graczy mamy już wielu. Mam tu na myśli wychowanków, którym też musimy dawać szanse - wyjaśnia szkoleniowiec GKS-u.
Odnotujmy więc - do GKS-u na pewno nie trafią: Szymon Matuszek (Piast Gliwice), Mateusz Bukowiec (LZS Leśnica), Sebastian Szweda (Skra Częstochowa), Adrian Bobrowicz (WSP Wodzisław), Waldemar Gancarczyk (Czarni Żagań), Sylwester Sikorski (Karpaty Krosno), Rene Putt (Turkiyemspor Berlin 1978) i Nico Paralampou (Alemania Aachen).
- Żaden z nich nie podniósłby poziomu drużyny. Chcę jednak podkreślić, że to nie są źli piłkarze. Chodzi po prostu o to, że my potrzebujemy zawodników, którzy wzmocnią nas z miejsca, a nie przyjdą do Katowic, by dopiero się rozwijać, bo my takich graczy mamy już wielu. Mam tu na myśli wychowanków, którym też musimy dawać szanse - wyjaśnia szkoleniowiec GKS-u.
Odnotujmy więc - do GKS-u na pewno nie trafią: Szymon Matuszek (Piast Gliwice), Mateusz Bukowiec (LZS Leśnica), Sebastian Szweda (Skra Częstochowa), Adrian Bobrowicz (WSP Wodzisław), Waldemar Gancarczyk (Czarni Żagań), Sylwester Sikorski (Karpaty Krosno), Rene Putt (Turkiyemspor Berlin 1978) i Nico Paralampou (Alemania Aachen).
Polecane
I liga
Przeczytaj również
24.07.2022
24.07.2022
"GieKSa" w szoku przy pustym Blaszoku