Alan Czerwiński: Mogliśmy spokojnie wygrać, gdybyśmy...
05.05.2014
Jedyne, co może cieszyć po meczu z Puszczą, to fakt, że GKS dwukrotnie podnosił się po golach gospodarzy. - Straciliśmy dwie bramki, ale mimo to udało się dwa razy podnieść. Gdybyśmy dłużej utrzymywali się przy piłce i trochę więcej nią pograli, to mogliśmy spokojnie wygrać. Z dwojga złego udało się jednak podnieść, bo przegrywaliśmy i wyszliśmy z tej sytuacji obronną ręką - opowiada obrońca GieKSy, Alan Czerwiński.
Zespół z Niepołomic zwłaszcza w pierwszej połowie postawił katowiczanom ciężkie warunki. GKS jednak wiedział, co będzie go czekać. - Wiedzieliśmy, że Puszcza gra agresywnie i wysokim pressingiem, dlatego ustawiliśmy się pod ten styl i chcieliśmy zaskoczyć ich szybkimi kontrami. Bardzo żałujemy, że nie udało się przywieźć kompletu punktów tym bardziej, że to kolejny mecz bez zwycięstwa - mówi defensor śląskiej drużyny.
Zespół z Niepołomic zwłaszcza w pierwszej połowie postawił katowiczanom ciężkie warunki. GKS jednak wiedział, co będzie go czekać. - Wiedzieliśmy, że Puszcza gra agresywnie i wysokim pressingiem, dlatego ustawiliśmy się pod ten styl i chcieliśmy zaskoczyć ich szybkimi kontrami. Bardzo żałujemy, że nie udało się przywieźć kompletu punktów tym bardziej, że to kolejny mecz bez zwycięstwa - mówi defensor śląskiej drużyny.
Polecane
I liga
Przeczytaj również
24.07.2022
24.07.2022
"GieKSa" w szoku przy pustym Blaszoku