Adrianowi Napierale znów wyskoczył bark. Oczywiście... grał dalej

07.08.2010
Obrońcę GKS-u Katowice złamać nie jest łatwo. Potwierdził to w meczu z Piastem Gliwice, kiedy to - któryś już raz - wyskoczył mu bark. - Trzeba go było szybko nastawić - wyjaśniał.
Pod koniec wczorajszego spotkania Adrian Napierała upadł na boisko po starciu z jednym z rywali. Od razu było widać, że sprawa jest poważniejsza. - Wypadł mi bark. Trzeba go było szybko nastawić - tłumaczył potem Napierała, dla którego tego typu historie to nic nowego. W tym roku już kilkukrotnie borykał się z takim problemem. Potrzebny jest zabieg, jednak on sam woli z nim poczekać. Problem w tym, że im dłużej gra z urazem, tym częściej się on objawia...
autor: Kamil Kwaśniewski

Przeczytaj również