Adrian Napierała: Nie róbmy z Moskala kozła ofiarnego! To dobry trener

18.06.2010
- Odpowiedzialność za fatalną końcówkę sezonu musimy wziąć wszyscy. Również ci, którzy w zimie pozwolili odejść trenerowi Nawałce i czwórce kluczowych graczy - mówi obrońca GKS-u Katowice.
- W GKS-ie miałem już bardzo dobrego trenera, jakim był Adam Nawałka. Ale również o Robercie Moskalu mogę śmiało powiedzieć, że to szkoleniowiec z wysokimi umiejętnościami - przekonuje Adrian Napierała. Obrońca katowiczan nie zgadza się z krytyką, jaka dotknęła Moskala. A nie była to mała krytyka. To właśnie byłego już trenera GKS-u uznano za głównego winowajcę serii sześciu porażek z rzędu, jaką zespół zakończył sezon.

Sam zainteresowany protestuje. - Nikt nie chce wziąć odpowiedzialności za porażki - stwierdził ostatnio w rozmowie z naszym portalem. - Ja ją biorę - odpowiada Napierała. - Zresztą, musimy ją wziąć wszyscy. Począwszy od zawodników, a na ludziach, którzy rządzili klubem, skończywszy. Dopuścili przecież w zimie do odejścia trenera Nawałki i czterech kluczowych zawodników. Z trenera Moskala nie róbmy natomiast kozła ofiarnego. Nie tędy droga - uważa stoper.

O "chłodne głowy" Napierała apeluje też w kwestii nowego właściciela klubu. - Świetnie, że on się pojawił, ale pamiętajmy, że jak na razie najwięcej w tej sprawie jest spekulacji. Czekamy na konkrety, na to, jacy piłkarze nas wzmocnią. Bo gdyby GKS znowu zdecydował się postawić wyłącznie na młodzież, to byłoby ciężko - stwierdza środkowy obrońca GieKSy.
autor: Kamil Kwaśniewski

Przeczytaj również