Adam Nawałka wskazał swojego następcę w GKS-ie Katowice?
27.12.2009
Działacze GKS-u starają się związać koniec z końcem, więc nawet przy wyborze nowego trenera kierują się ekonomią. Próżno więc spodziewać się przyjścia uznanego już fachowca. - Nie chcemy wielkich nazwisk, tylko człowieka, który się u nas wypromuje - podkreślają władze klubu i robią rozpoznanie. O sugestię zapytały nawet odchodzącego Adama Nawałkę. Ten wskazał podobno Piotra Stacha, który należał do jego sztabu szkoleniowego, nim otrzymał propozycję samodzielnej pracy w Pelikanie Łowicz.
- Rozmawialiśmy na temat tego trenera - przyznaje Nawałka. - Moja współpraca z Piotrem Stachem przynosiła bardzo dobre efekty. Wymieniliśmy z działaczami kilka spostrzeżeń na jego temat. Wybór należy oczywiście do nich - dodaje nowy opiekun Górnika Zabrze.
Stach o posadę rywalizuje z Jarosławem Tkoczem, szkolącym dotąd bramkarzy przy Bukowej. Swego czasu sam stał między słupkami bramki GKS-u. - Niezależnie kto zostanie szkoleniowcem, ten powinien mieć stworzone właściwe warunki do pracy - zaznacza Adam Nawałka, który odszedł, bo nie doczekał się w Katowicach stabilizacji.
- Rozmawialiśmy na temat tego trenera - przyznaje Nawałka. - Moja współpraca z Piotrem Stachem przynosiła bardzo dobre efekty. Wymieniliśmy z działaczami kilka spostrzeżeń na jego temat. Wybór należy oczywiście do nich - dodaje nowy opiekun Górnika Zabrze.
Stach o posadę rywalizuje z Jarosławem Tkoczem, szkolącym dotąd bramkarzy przy Bukowej. Swego czasu sam stał między słupkami bramki GKS-u. - Niezależnie kto zostanie szkoleniowcem, ten powinien mieć stworzone właściwe warunki do pracy - zaznacza Adam Nawałka, który odszedł, bo nie doczekał się w Katowicach stabilizacji.
Polecane
I liga
Przeczytaj również
24.07.2022
24.07.2022
"GieKSa" w szoku przy pustym Blaszoku