Adam Bagiński zdyskwalifikowany na sześć meczów. "Powiedział mi: wyp..."

19.10.2011
W spotkaniu GKS-u Tychy z Podhalem Nowy Targ Adam Bagiński otrzymał karę meczu za "umyślne dotknięcie rękami i popychanie sędziego liniowego". Będzie musiał pauzować przez sześć meczów w PP.
Sytuacja miała miejsce po tym, jak Bagiński podjechał do sędziów, by interweniować po przewinieniu, jakie miało miejsce chwilę wcześniej. Teddy Da Costa został podcięty przez rywala i upadł na jego łyżwę. Zawodnik zalał się krwią. Przeciwnik nie otrzymał nawet kary dwóch minut.

- Sędzia jest tylko człowiekiem, popełnia błędy jak każdy i w pełni to rozumiem. Ja jestem jednak kapitanem drużyny i trener poprosił mnie, żebym podjechał do sędziego to wytłumaczyć. Zresztą ja sam również czułem potrzebę zareagowania na to wydarzenie. Arbiter nie chciał ze mną rozmawiać, a jeden z sędziów liniowych powiedział mi, że mam "wyp...", co tylko dolało oliwy do ognia - opisuje sytuację Bagiński.

- Nie ukrywam, że nie pozostałem dłużny i powiedziałem mu co o nim myślę. Dostałem karę 10 minut za niesportowe zachowanie się. Następnie drugi z liniowych zaczął mnie odpychać w kierunku boksu kar, automatycznie go odepchnąłem, ponieważ uważam że nie miał prawa w ogóle mnie dotykać. Nie pozwolę sobie na takie traktowanie. Zwróciłem mu uwagę, aby mnie nie popychał, a na to sędzia główny odesłał mnie do szatni - wyjaśnia kapitan GKS-u.
źródło: gkstychy.com.pl

Przeczytaj również