9 punktów w 3 meczach? "Nikt się przed nami nie położy"
07.05.2011
- Pamiętajmy, że nikt się przed nami nie położy i nie powie: słuchajcie, weźcie sobie te punkty - zaznacza Piotr Plewnia. - Chcemy wygrywać i grać swoją piłkę. Każdy przeciwnik przyjeżdża do nas, by walczyć o swoje. Ale wierzę w to, że zdobędziemy maksymalną ilość punktów.
Optymistą jest też Mateusz Niechciał. Jego zdaniem GKS - po trzech remisach z rzędu - rozpocznie nową, zwycięską serię. - Ja obstawiam pełną pulę - mówi lewy obrońca "GieKSy", zapytany o przewidywaną zdobycz punktową na trzy najbliższe spotkania. - Wierzę w to, że tak się stanie i będziemy dążyć do tego, by zająć jak najwyższe miejsce - dodaje z nadzieją.
Jeśli GKS chce zacząć tak regularnie punktować, musi w końcu grać na równym poziomie przez cały mecz. Poza niezłym - choć przegranym 0-2 - występem w wiosennym starciu z Podbeskidziem Bielsko-Biała, katowiczanie mają z tym spory problem. Często przydarza im się jakiś słabszy fragment gry, który negatywnie rzutuje na końcowy wynik i ogólne wrażenie o ich postawie. Z czego to wynika?
Wojciech Stawowy jako jedną z przyczyn wymienia emocje piłkarzy. - W drużynie jest wielu ambitnych chłopców, którzy by chcieli, żeby GKS piał się w górę tabeli i był drużyną, która przysparza wiele radości. To czasami bardzo ciąży. Myślę, że w dużym stopniu bierze się to z tego, że my za bardzo chcemy - mówi trener ekipy z Bukowej i zapewnia, że wie, jak ustabilizować formę zespołu. Czy uda mu się to już przy okazji starcia z polkowiczanami?
GKS-owi nie pomogą w tym spotkaniu Wojciech Szala i Tomasz Hołota, którzy ze względu na kontuzje nie znaleźli się w kadrze meczowej. Wrócili do niej za to Jacek Kowalczyk i Grzegorz Goncerz, którzy ostatnio pauzowali za kartki. Zdolny do gry jest już także Przemysław Pitry.
GKS Katowice - Górnik Polkowice
sobota, 18:00
sędziuje Artur Ciecierski (Warszawa)
Przewidywany skład
GKS: Gorczyca - Sokołowski, Kowalczyk, Ryś, Niechciał - Goncerz, Cholerzyński, Plewnia, Dziedzic, Chwalibogowski - Olkowski.
Optymistą jest też Mateusz Niechciał. Jego zdaniem GKS - po trzech remisach z rzędu - rozpocznie nową, zwycięską serię. - Ja obstawiam pełną pulę - mówi lewy obrońca "GieKSy", zapytany o przewidywaną zdobycz punktową na trzy najbliższe spotkania. - Wierzę w to, że tak się stanie i będziemy dążyć do tego, by zająć jak najwyższe miejsce - dodaje z nadzieją.
Jeśli GKS chce zacząć tak regularnie punktować, musi w końcu grać na równym poziomie przez cały mecz. Poza niezłym - choć przegranym 0-2 - występem w wiosennym starciu z Podbeskidziem Bielsko-Biała, katowiczanie mają z tym spory problem. Często przydarza im się jakiś słabszy fragment gry, który negatywnie rzutuje na końcowy wynik i ogólne wrażenie o ich postawie. Z czego to wynika?
Wojciech Stawowy jako jedną z przyczyn wymienia emocje piłkarzy. - W drużynie jest wielu ambitnych chłopców, którzy by chcieli, żeby GKS piał się w górę tabeli i był drużyną, która przysparza wiele radości. To czasami bardzo ciąży. Myślę, że w dużym stopniu bierze się to z tego, że my za bardzo chcemy - mówi trener ekipy z Bukowej i zapewnia, że wie, jak ustabilizować formę zespołu. Czy uda mu się to już przy okazji starcia z polkowiczanami?
GKS-owi nie pomogą w tym spotkaniu Wojciech Szala i Tomasz Hołota, którzy ze względu na kontuzje nie znaleźli się w kadrze meczowej. Wrócili do niej za to Jacek Kowalczyk i Grzegorz Goncerz, którzy ostatnio pauzowali za kartki. Zdolny do gry jest już także Przemysław Pitry.
GKS Katowice - Górnik Polkowice
sobota, 18:00
sędziuje Artur Ciecierski (Warszawa)
Przewidywany skład
GKS: Gorczyca - Sokołowski, Kowalczyk, Ryś, Niechciał - Goncerz, Cholerzyński, Plewnia, Dziedzic, Chwalibogowski - Olkowski.
Polecane
I liga
Przeczytaj również
24.07.2022
24.07.2022
"GieKSa" w szoku przy pustym Blaszoku