"80 procent mieszkańców Jaworzna nie wie, że gra u nich GieKSa"

23.04.2009
Choć mecz z Koroną mogło zobaczyć na jaworznickim obiekcie aż 4000 fanów GKS-u, to niespełna połowa krzesełek pozostała wolna. Dopisali kibice z Katowic, zawiedli mieszkańcy samego Jaworzna.
Przed weekendowym starciem z Koroną tak działacze, jak i piłkarze GieKSy otwarcie mówili, że liczą na doping kompletu publiczności. Tymczasem na trybunach pojawiło się tylko 2500 fanów. - Jesteśmy troszkę zawiedzeni taką frekwencją, ale też zdajemy sobie sprawę, jak trudny dla wielu osób może być dojazd do Jaworzna - mówi Piotr Hyla, rzecznik prasowy klubu. Już kilka godzin przed meczem na stadion ciągnęły jednak autobusy z kibicami z Katowic.

Zawiedli natomiast mieszkańcy samego Jaworzna. - Nie mamy szczegółowych danych na ten temat, ale możemy tylko mniemać, że na trybunach pojawiło się ich ok. 300 - zauważa Hyla. To niewiele, zważywszy na to, że w mieście nie ma na co dzień piłki nawet na III-ligowym poziomie. Skąd zatem tak niskie zainteresowanie występem GKS-u?

- Pewnie 80 procent mieszkańców Jaworzna w ogóle nie wie, że rozgrywamy u nich swoje mecze. My sami nie mamy środków na nagłośnienie spotkań. Ale docierają do mnie głosy, że nasz jaworznicki fan club chce rozplakatować miasto informacjami o niedzielnym pojedynku z Flotą Świnoujście. Robią to wyłącznie z własnej inicjatywy. Chwała im za to - dodaje rzecznik prasowy GieKSy.
autor: Kamil Kwaśniewski

Przeczytaj również