Zrobili mały krok do awansu. W Zdzieszowicach nie chcą zapeszać
02.11.2009
Ruch po wyjazdowym zwycięstwie z ROW-em Rybnik umocnił się na pierwszej pozycji III ligi. Podopieczni Remienia mają dwa punkty przewagi nad drugim w tabeli BKS-em Bielsko-Biała. Już pięć "oczek" tracą do drużyny ze Zdzieszowic Skałka Żabnica oraz Energetyk, który nie był w stanie wywalczyć z Ruchem choćby punktu w minionej kolejce. Czy ta wygrana, to był mały krok w kierunku II ligi?
- Słyszę te pytanie od kilku tygodni. Do końca sezonu pozostało tak wiele meczów, że nie mamy co się podniecać. Bardzo dużo może się jeszcze zmienić - tonuje nastroje szkoleniowiec Ruchu. - Wiele wskazuje, że zimę spędzimy w fotelu lidera, ale musimy jeszcze skoncentrować się na ostatnich dwóch spotkaniach. Nikt nam punktów za darmo nie odda. O awansie moglibyśmy rozmawiać, gdyby to był koniec rozgrywek, a nie rundy - dodaje.
Ogromną szansę promocji szczebel wyżej wyczuwają piłkarze. - Wygrana w Rybniku - w takim stylu - na pewno bardzo mocno nas podbudowała. Strzeliliśmy przecież trzy gole z naprawdę silnym przeciwnikiem, a mogliśmy pokusić się o kilka kolejnych. Zabrakło nam jednak zimnej krwi. - mówi autor jednej z bramek, Łukasz Damrat. - Ciśnienia na awans w klubie nie ma, jednak nasze apetyty zostały rozbudzone. Te sobotnie zwycięstwo stawia nas w naprawdę dobrej sytuacji. Nie chcemy niczego zapeszać, ale powinno być dobrze - uśmiecha się pomocnik Zdzieszowic.
- Słyszę te pytanie od kilku tygodni. Do końca sezonu pozostało tak wiele meczów, że nie mamy co się podniecać. Bardzo dużo może się jeszcze zmienić - tonuje nastroje szkoleniowiec Ruchu. - Wiele wskazuje, że zimę spędzimy w fotelu lidera, ale musimy jeszcze skoncentrować się na ostatnich dwóch spotkaniach. Nikt nam punktów za darmo nie odda. O awansie moglibyśmy rozmawiać, gdyby to był koniec rozgrywek, a nie rundy - dodaje.
Ogromną szansę promocji szczebel wyżej wyczuwają piłkarze. - Wygrana w Rybniku - w takim stylu - na pewno bardzo mocno nas podbudowała. Strzeliliśmy przecież trzy gole z naprawdę silnym przeciwnikiem, a mogliśmy pokusić się o kilka kolejnych. Zabrakło nam jednak zimnej krwi. - mówi autor jednej z bramek, Łukasz Damrat. - Ciśnienia na awans w klubie nie ma, jednak nasze apetyty zostały rozbudzone. Te sobotnie zwycięstwo stawia nas w naprawdę dobrej sytuacji. Nie chcemy niczego zapeszać, ale powinno być dobrze - uśmiecha się pomocnik Zdzieszowic.
Polecane