Zły weekend naszych za granicą. Żaden nie wygrał!
07.10.2013
Najwięcej powodów do zadowolenia może chyba mieć Sebastian Boenisch z Bayeru Leverkusen. Gliwiczanin - wbrew przewidywaniom mediów - po raz kolejny wystąpił w pierwszym składzie, jego zespół zremisował z Bayernem Monachium, a obrońca reprezentacji Polski miał udział przy bramkowej akcji. Spędził na boisku 90 minut.. Podobnie zresztą jak Artur Sobiech z Hannoveru w meczu z Herthą Berlin (1-1), który chyba na dłużej pozostanie w podstawowym składzie, bowiem kontuzje leczą jego konkurenci do miejsca w składzie - Mame Diouf i Didier Ya Konan.
Eugen Polanski zagrał 77 minut w spotkaniu TSG Hoffenheim z jego byłym klubem FSV Mainz (2-2). Zdecydowanie krócej grali inni. Jakub Błaszczykowski wszedł na ostatnie 13 minut spotkania Borussii Dortmund z Borussią Moenchengladbach (0-2), zaś Piotr Ćwielong z VfL Bochum zagrał tylko 28 minut w przegranym meczu z Ingolstadt (0-1).
Poza Niemcami grali już tylko nieliczni. Tomasz Cywka z angielskiego Barnsley wszedł na 19 minut starcia z Queens Park Rangers (0-2), Marcel Wawrzynkiewicz z norweskiej Valarengi Oslo grał do 65. minuty potyczki ze Stroemsgodset (1-2), zaś Kamil Glik, kapitan Torino, zaliczył cały mecz przeciwko Sampdorii Genua. Niestety, w końcówce po jego interwencji sędzia podyktował wątpliwy rzut karny, a byłego stopera Piasta ukarał żółtą kartką.
Eugen Polanski zagrał 77 minut w spotkaniu TSG Hoffenheim z jego byłym klubem FSV Mainz (2-2). Zdecydowanie krócej grali inni. Jakub Błaszczykowski wszedł na ostatnie 13 minut spotkania Borussii Dortmund z Borussią Moenchengladbach (0-2), zaś Piotr Ćwielong z VfL Bochum zagrał tylko 28 minut w przegranym meczu z Ingolstadt (0-1).
Poza Niemcami grali już tylko nieliczni. Tomasz Cywka z angielskiego Barnsley wszedł na 19 minut starcia z Queens Park Rangers (0-2), Marcel Wawrzynkiewicz z norweskiej Valarengi Oslo grał do 65. minuty potyczki ze Stroemsgodset (1-2), zaś Kamil Glik, kapitan Torino, zaliczył cały mecz przeciwko Sampdorii Genua. Niestety, w końcówce po jego interwencji sędzia podyktował wątpliwy rzut karny, a byłego stopera Piasta ukarał żółtą kartką.
Polecane