Zieloni jednak uratowani. Gdy będzie potrzeba na boisko wejdzie... trener

05.08.2011
Zieloni Żarki utrzymali się jednak w IV lidze dzięki zawirowaniom, do jakich w środę doszło w śląskich rozgrywkach regionalnych. Na nowym obiekcie nie trzeba więc będzie grać w okręgówce.
W Żarkach niedawno wyremontowano dzięki funduszom unijnym stadion, tak, że ten prezentuje się teraz imponująco. Pogodzono się już z myślą, że piłkarzom przyjdzie na nim grać w częstochowskiej lidze okręgowej. Stało się jednak inaczej... - Dla nas pozostanie w IV lidze to zdecydowanie lepsze rozwiązanie niż gra w klasie okręgowej - przyznaje Piotr Trepka, trener Zielonych.

Problem w tym, że drużyna nie miała zbyt wiele czasu na przygotowanie się do rozgrywek. - Trzeba sobie jakoś z tym radzić. Martwi mnie, że zespół jest obecnie słaby fizycznie. Na tym szczeblu gra się twardo i dlatego możemy mieć problemy. Jeśli jednak zajdzie potrzeba, to przebiorę się, wybiegnę na boisko i pomogę chłopakom - uśmiecha się 36-letni trener, który ostatnią rundę spędził w Pilicy Koniecpol.

Jak dotychczas zespół z Żarek wzmocnili Tomasz Jarosz z Przemszy Siewierz, bramkarz Krzysztof Budny i pomocnik Piotr Pawlak (obaj ze Sparty Lubliniec. W trakcie są natomiast negocjacje w sprawie transferu Michała Sołtysika z Myszkowa.
źródło: Sport

Przeczytaj również