Zdobył 13 bramek w 6 meczach. Czy ktoś da mu szansę w "dużej” piłce?

17.09.2013
Na razie Dawid Łączak kopie piłkę w A-klasie. Być może zasługuje jednak, by przyjrzeli mu się trenerzy zespołów wyższych lig. Tej jesieni jest bowiem wyjątkowo skuteczny.
- To było chyba w piątej albo szóstej klasie podstawówki. Brałem wtedy udział w treningu, w którym trenerzy grup młodzieżowych Górnika szukali kandydatów do gry w zespołach młodzieżowych. Ale się nie udało - mówi Dawid Łączak. Pozostała mu więc jedynie "kariera” w macierzystym Zaborzu Zabrze - klubie obecnie A-klasowym, z którego do "dużej” piłki wyrwali się jedynie Robert Trznadel (kiedyś Górnik Zabrze, potem Siena, Parma, Okocimski Brzesko, ostatnio Polonia Bytom) i Daniel Kutarba (obecnie Energetyk ROW Rybnik). Czy Łączak będzie następny?

Droga przed nim daleka, ale... na razie napastnik dba o dobrą na niej reklamę. Tej jesieni w sześciu występach Zaborza w zabrzańskiej klasie A zdobył już 13 goli! Po dwa zaaplikował Ruchowi Kozłów (3-0), Zrywowi Radonia (2-2) i Carbo Gliwice (2-5), jednego - Społem Zabrze (5-1). W dwóch ostatnich występach, przeciwko Stali Zabrze (4-0) i Jedności II Przyszowice (6-1) udało mu się ustrzelić hat tricka. Dzięki temu Łączak jest  zawodnikiem... rzucającym się w oczy, choć Zaborze zajmuje dopiero trzecie miejsce w tabeli.

Czy - o ile oczywiście podtrzyma swoją skuteczność - ktoś da mu teraz szansę na sprawdzenie swych sił we wspomnianej "dużej” piłce? Może będzie to na przykład bytomska Polonia, w której asystentem Jacka Trzeciaka jest klubowy kolega Dawida, Tomasz Włoka?
autor: SportSlaski.pl

Przeczytaj również