Zbigniew Boniek: Nazwisko nowego selekcjonera w ciągu 2 tygodni
16.10.2013
Zgodnie z przewidywaniami nowy selekcjoner reprezentacji Polski nie pojawił się na środowej konferencji prasowej prezesa PZPN Zbigniewa Bońka. - Graliśmy fair i dopóki selekcjonerem był Waldemar Fornalik nie prowadziliśmy rozmów z nowym trenerem. Wszelkie prasowe spekulacje mijały się z prawdą - powiedział szef związku.
- Z Waldemarem Fornalikiem rozstaliśmy się w zgodzie. Podaliśmy sobie ręce i podziękowaliśmy za współprace. Choć był on trenerem wybranym jeszcze przez poprzedni zarząd robiliśmy wszystko, by mu pomóc w osiągnięciu celu. Nie udało się, stąd przyszła decyzja o rozstaniu - wyjaśnia Boniek.
Prezes PZPN ma już w głowie nazwiska kandydatów, ale nie chciał ich zdradzać. - Trenerów chętnych do prowadzenia reprezentacji jest 150, bo każdy chciałby pracować z kadrą. Przez najbliższe dwa tygodnie będziemy pracować, by osiągnąć porozumienie i przedstawić selekcjonera. Nie ma dziś żadnego faworyta z którym bylibyśmy dogadani. Żadnych spotkań i rozmów z kandydatami nie było - zapewnia sternik związku.
- W piątek wyjeżdżam na trzydniowy urlop. Negocjacje rozpoczniemy po moim powrocie. Też jestem człowiekiem i mam prawo sobie odpocząć - puentuje Boniek.
- Z Waldemarem Fornalikiem rozstaliśmy się w zgodzie. Podaliśmy sobie ręce i podziękowaliśmy za współprace. Choć był on trenerem wybranym jeszcze przez poprzedni zarząd robiliśmy wszystko, by mu pomóc w osiągnięciu celu. Nie udało się, stąd przyszła decyzja o rozstaniu - wyjaśnia Boniek.
Prezes PZPN ma już w głowie nazwiska kandydatów, ale nie chciał ich zdradzać. - Trenerów chętnych do prowadzenia reprezentacji jest 150, bo każdy chciałby pracować z kadrą. Przez najbliższe dwa tygodnie będziemy pracować, by osiągnąć porozumienie i przedstawić selekcjonera. Nie ma dziś żadnego faworyta z którym bylibyśmy dogadani. Żadnych spotkań i rozmów z kandydatami nie było - zapewnia sternik związku.
- W piątek wyjeżdżam na trzydniowy urlop. Negocjacje rozpoczniemy po moim powrocie. Też jestem człowiekiem i mam prawo sobie odpocząć - puentuje Boniek.
Polecane