Zawodowcy ze Śląska mają czas także dla dzieciaków
27.05.2009
Liga Piłkarska, to inicjatywa mająca na celu promowanie piłki nożnej wśród podopiecznych katowickich domów dziecka i świetlic środowiskowych. Na zaproszenie organizatorów z uczestnikami ligi spotkali się piłkarze GKS-u Katowice - Marcin Krysiński, Łukasz Wijas, Grzegorz Górski i Bartosz Sobotka, zawodnik i asystent trenera Polonii Bytom Jerzy Brzęczek oraz szkoleniowcy klubu z Katowic, Jarosław Tkocz i Piotr Stach. Z różnych względów zabrakło zawodników Górnika Zabrze i Ruchu Chorzów, którzy również otrzymali zaproszenie do wspólnego treningu.
Goście poprowadzili trening dla małych piłkarzy. Pod okiem Stacha uczestnicy Ligi przeszli profesjonalną rozgrzewkę, a potem razem z piłkarzami ćwiczyli elementy piłkarskiego rzemiosła. Brzęczek koordynował całe zajęcia, a sam zademonstrował podstawowe techniki zwodów oraz uczył przyjęcia i prowadzenia piłki.
Krysiński i Wijas prowadzili zajęcia z prowadzenia piłki i techniki strzałów. Mali piłkarze mieli okazję zmierzyć się z doświadczonym obrońcą GieKSy i podpatrywać, w jaki sposób strzela gole popularny "Larry". Co ciekawe, w zajęciach brała udział także dziewczyna. - Miałem już okazję trenować z dziewczynami na podobnym spotkaniu. Byłem nawet na meczu piłki nożnej kobiet. Wygląda to na pewno inaczej, ale to ciekawe doświadczenie - śmiał się "Krycha".
Na koniec, w imieniu trenerów Brzęczek podziękował uczestnikom treningu. - Dobrze, że się ruszacie, macie zapał do pracy, bo to jest najważniejsze, jeżeli chcecie do czegoś dojść. Bez pracy i bez ambicji nie można nic osiągnąć - zaznaczył medalista olimpijski z Barcelony.
Goście poprowadzili trening dla małych piłkarzy. Pod okiem Stacha uczestnicy Ligi przeszli profesjonalną rozgrzewkę, a potem razem z piłkarzami ćwiczyli elementy piłkarskiego rzemiosła. Brzęczek koordynował całe zajęcia, a sam zademonstrował podstawowe techniki zwodów oraz uczył przyjęcia i prowadzenia piłki.
Krysiński i Wijas prowadzili zajęcia z prowadzenia piłki i techniki strzałów. Mali piłkarze mieli okazję zmierzyć się z doświadczonym obrońcą GieKSy i podpatrywać, w jaki sposób strzela gole popularny "Larry". Co ciekawe, w zajęciach brała udział także dziewczyna. - Miałem już okazję trenować z dziewczynami na podobnym spotkaniu. Byłem nawet na meczu piłki nożnej kobiet. Wygląda to na pewno inaczej, ale to ciekawe doświadczenie - śmiał się "Krycha".
Na koniec, w imieniu trenerów Brzęczek podziękował uczestnikom treningu. - Dobrze, że się ruszacie, macie zapał do pracy, bo to jest najważniejsze, jeżeli chcecie do czegoś dojść. Bez pracy i bez ambicji nie można nic osiągnąć - zaznaczył medalista olimpijski z Barcelony.
Polecane