Zawodnicy zbuntowali się, bo klub zalega im z pieniędzmi

18.03.2009
W zeszłym tygodniu udziału w sparingu Górnika MK Katowice odmówiło trzech zawodników. - Może to mieć związek z zaległościami, jakie klub ma wobec piłkarzy - mówi trener Jerzy Grabara.
W ubiegłotygodniowym sparingu z Ruchem Radzionków w barwach katowiczan zabrakło Krystiana Czyżo, Łukasza Szczygieła i Adriana Przybyły. Dlaczego? - Podejrzewam, że ma to związek z zaległościami, jakie klub ma wobec zawodników - mówi Jerzy Grabara, wskazując, że w ostatnich dniach część długów została spłacona. Wyżej wymieniona trójka wróciła już do swoich obowiązków. - Kryzys ekonomiczny nas nie ominął, ale wydaje się, że wychodzimy na prostą. Powinny znaleźć się fundusze na sprowadzenie nowych graczy - podkreśla Grabara. Szeregi IV-ligowca zasili m.in. bramkarz Łukasz Wójcicki z Kmity Zabierzów.

Trener MK miał ostatnio spore kłopoty ze skompletowaniem silnego składu. I nie chodzi tu tylko o absencje Czyżo, Szczygieła i Przybyły. - Urazy leczyli Rafał Baucz, Sebastian Kiszel i Łukasz Kuc. Wszyscy zdołali już jednak dojść do siebie - wyjaśnia Grabara, który nadal musi sobie radzić bez Marcina Domagały. Doświadczony obrońca i jednocześnie asystent trenera reprezentacji Polski w piłce nożnej kobiet U-19, pojechał bowiem z kadrą do Rosji.
autor: Kamil Kwaśniewski

Przeczytaj również