'Zawiedliśmy zarówno kibiców jak i samych siebie'

23.10.2013
Po meczu z Zagłębiem Lubin, zawodnicy tyskiego zespołu podkreślają, że awans był w ich zasięgu, lecz znów minimalnie lepszy okazał się zespół występujący na co dzień w T-Mobile Ekstraklasie.

-Wcale nie musieliśmy przegrać tego spotkania. Arek Piech wykorzystał jedyną okazję, jaką Zagłębie stworzyło sobie w drugiej połowie i to oni grają dalej, choć przy stanie 0-1 mieliśmy jeszcze sytuacje, w których mogliśmy doprowadzić do remisu – przyznał Damian Krajanowski.

Jedną z okazji w końcówce miał wprowadzony wcześniej na boisko, Krzysztof Bizacki. – Moja sytuacja z końcówki meczu mogła zapewnić dogrywkę i kto wie, co działoby się później. Kolejny raz zawiedliśmy zarówno kibiców jak i samych siebie bo mogliśmy dziś pokusić się o niespodziankę – powiedział napastnik GKS-u.

Tyszanie w najbliższy weekend zmierzą się z Sandecją i nie mają zamiaru rozpamiętywać pucharowej porażki, gdyż celują w komplet punktów. – Już teraz skupiamy się na Sandecji bo to liga jest dla nas najważniejsza. Trzeba jak najszybciej odbić się od dna by zakończyć rundę jesienną  nad ‘’kreską’’ – zakończył Damian Krajanowski.

źródło: gkstychy.info

Przeczytaj również