Zapracował na miano rozczarowania, a ostatecznie... został bohaterem

29.04.2013
Kilka minut przed końcem spotkania Szczakowianki Jaworzno z Odrą Wodzisław Adam Krakowski zmarnował stuprocentową sytuację. Wydawało się, że to była piłka meczowa. Nie była...
W 93. minucie spotkania Krakowski ponownie znalazł się pod bramką rywala. Sytuacja była o wiele trudniejsza od tej, którą piłkarz miał chwilę wcześniej. Mimo to, zdobył gola na 1-0.

- Nie wiem, czy sytuacja, po której zdobył gola, była przynajmniej 50-procentowa - przyznał po meczu Radosław Gabiga. Jak padła bramka? Krakowski przedryblował trzech zawodników Odry i potężnym uderzeniem w "długi" róg nie dał szans bramkarzowi. - Nikt by się tego nie spodziewał. Jego wejście odmieniło naszą grę - chwalił szkoleniowiec.
źródło: SPORT

Przeczytaj również