"Zagrają jeden dobry mecz i wydaje im się, że są pępkiem świata"
12.09.2009
Przegrać 1-8 ze Startem Bogdanowice, a w następnej kolejce mierzyć się z LZS-em Leśnica, który właśnie co rozniósł Victorię Częstochowa w stosunku - a jakże! - 8-1... Bez cienia wątpliwości zespół z Namysłowa na własnej skórze przekonuje się, co tak naprawdę znaczy "wpaść z deszczu pod rynnę". A ostatnie miejsce w tabeli tylko pogłębia dramatyczny nastrój.
- To w głowie zawodników, a nie mojej, leży problem. Nie ukrywam, że martwi mnie mentalność tych młodych ludzi. Zagrają jeden dobry mecz i myślą, że są pępkiem świata, awansują do III ligi i już tytułują siebie zawodowcami - kręci głową trener Krzysztof Gnacy, ale przekonuje też zarazem, jego zespół wcale nie prezentuje stylu "godnego" outsidera stawki.
Za przykład podaje chociażby wspomniany blamaż z imiennikiem z Bogdanowic. - Rywale strzelili nam osiem goli, chociaż to my prowadziliśmy grę! Ciężko się pozbierać - przyznaje Gnacy. Zadania nie ułatwiają mu liczne absencje. - Bardzo brakuje nam zwłaszcza Rafała Simlata, który w IV lidze zdobył 20 bramek, a ostatnio po prostu zrezygnował z występów - tłumaczy. Na co w tej sytuacji stać będzie beniaminka w rywalizacji z silnym LZS-em?
- Wiadomo, jak zazwyczaj kończą zespoły grające na remis, ale... zaryzykujemy. Nie stać nas na to, by z takim przeciwnikiem pokazać otwarty futbol - Gnacy stawia sprawę wprost.
sobota
11:00 Victoria Częstochowa - Skalnik Gracze
16:00 Skałka Żabnica - Energetyk ROW Rybnik
17:00 Start Namysłów - LZS Leśnica
17:00 TOR Dobrzeń Wielki - BKS Stal Bielsko-Biała
17:00 Ruch Zdzieszowice - Rajfel Krasiejów
niedziela
17:00 Orzeł Babienica/Psary - Pniówek Pawłowice Śląskie
17:00 Start Bogdanowice - Rozwój Katowice
Pauzuje Victoria Chróścice.
- To w głowie zawodników, a nie mojej, leży problem. Nie ukrywam, że martwi mnie mentalność tych młodych ludzi. Zagrają jeden dobry mecz i myślą, że są pępkiem świata, awansują do III ligi i już tytułują siebie zawodowcami - kręci głową trener Krzysztof Gnacy, ale przekonuje też zarazem, jego zespół wcale nie prezentuje stylu "godnego" outsidera stawki.
Za przykład podaje chociażby wspomniany blamaż z imiennikiem z Bogdanowic. - Rywale strzelili nam osiem goli, chociaż to my prowadziliśmy grę! Ciężko się pozbierać - przyznaje Gnacy. Zadania nie ułatwiają mu liczne absencje. - Bardzo brakuje nam zwłaszcza Rafała Simlata, który w IV lidze zdobył 20 bramek, a ostatnio po prostu zrezygnował z występów - tłumaczy. Na co w tej sytuacji stać będzie beniaminka w rywalizacji z silnym LZS-em?
- Wiadomo, jak zazwyczaj kończą zespoły grające na remis, ale... zaryzykujemy. Nie stać nas na to, by z takim przeciwnikiem pokazać otwarty futbol - Gnacy stawia sprawę wprost.
sobota
11:00 Victoria Częstochowa - Skalnik Gracze
16:00 Skałka Żabnica - Energetyk ROW Rybnik
17:00 Start Namysłów - LZS Leśnica
17:00 TOR Dobrzeń Wielki - BKS Stal Bielsko-Biała
17:00 Ruch Zdzieszowice - Rajfel Krasiejów
niedziela
17:00 Orzeł Babienica/Psary - Pniówek Pawłowice Śląskie
17:00 Start Bogdanowice - Rozwój Katowice
Pauzuje Victoria Chróścice.
Polecane