Zagłębie - Podhale 3-6. Przegrali z grypą
17.11.2009
Z powodu grypy na lód nie wyjechali Marcin Jaros, Marcin Kozłowski, Tomasz Dzwonek, Zbigniew Podlipni, w trakcie spotkania do szatni udał się osłabiony Artur Ślusarczyk. Ponadto trener Milan Skokan nie mógł skorzystać z usług kontuzjowanych Oktawiusza Marcińczaka i Tomasza Rajskiego. Na środkach przeciwbólowych grało kilku innych sosnowiczan...
W tej sytuacji bramki musiał strzec 19-letni Bartłomiej Nowak, na co dzień golkiper UKS Sielec Sosnowiec, a w drugim ataku pojawił się Łukasz Kisiel, syn wiceprezesa klubu, Dariusza Kisiela. Młody bramkarz Zagłębia spisywał się bez zarzutu, ale mimo to musiał sześć razy sięgać do siatki i wyciągać z niej krążek po uderzeniach rywali, którzy niemal przez cały mecz dominowali na lodzie.
Nowak zyskał uznanie w oczach kolegów. Wybrany najlepszym graczem Zagłębia - Teddy da Costa - przekazał swoją nagrodę golkiperowi gospodarzy. - Nasz bramkarz zagrał bardzo dobry mecz. Niestety, my mu nie pomagaliśmy i dlatego wpuścił sześć bramek. Nagrodę przekazałem Bartkowi, bo to on na nią zasłużył. Zespół był zmęczony po wyjeździe do Gdańska. Pozostaje nam przeprosić kibiców za ten występ - mówił Teddy da Costa.
- Mieliśmy w nogach wyjazd do Gdańska, do tego doszły problemy zdrowotne. Bartek był przed meczem blady, ale na tafli spisywał się znakomicie. Wielki szacunek dla Teddy’ego za piękny gest i przekazanie swojej nagrody - powiedział szkoleniowiec Zagłębia.
W tej sytuacji bramki musiał strzec 19-letni Bartłomiej Nowak, na co dzień golkiper UKS Sielec Sosnowiec, a w drugim ataku pojawił się Łukasz Kisiel, syn wiceprezesa klubu, Dariusza Kisiela. Młody bramkarz Zagłębia spisywał się bez zarzutu, ale mimo to musiał sześć razy sięgać do siatki i wyciągać z niej krążek po uderzeniach rywali, którzy niemal przez cały mecz dominowali na lodzie.
Nowak zyskał uznanie w oczach kolegów. Wybrany najlepszym graczem Zagłębia - Teddy da Costa - przekazał swoją nagrodę golkiperowi gospodarzy. - Nasz bramkarz zagrał bardzo dobry mecz. Niestety, my mu nie pomagaliśmy i dlatego wpuścił sześć bramek. Nagrodę przekazałem Bartkowi, bo to on na nią zasłużył. Zespół był zmęczony po wyjeździe do Gdańska. Pozostaje nam przeprosić kibiców za ten występ - mówił Teddy da Costa.
- Mieliśmy w nogach wyjazd do Gdańska, do tego doszły problemy zdrowotne. Bartek był przed meczem blady, ale na tafli spisywał się znakomicie. Wielki szacunek dla Teddy’ego za piękny gest i przekazanie swojej nagrody - powiedział szkoleniowiec Zagłębia.
Polecane
Polska Hokej Liga
Przeczytaj również
24.07.2022
24.07.2022
"GieKSa" w szoku przy pustym Blaszoku