Zagłębie nie wróci do Gdańska?
15.02.2009
Zagłębie Sosnowiec pierwszy mecz w Gdańsku wygrało po rzutach karnych, ale w drugim już lepszy okazał się zespół Stoczniowca. - Pozostał po tych spotkaniach niedosyt, bo była szansa wygrać również drugie starcie. Niestety, moment nieuwagi kosztował nas bardzo drogo - uważa drugi szkoleniowiec Zagłębia, Andrzej Nowak. - Szkoda, bowiem mieliśmy przed sobotnim pojedynkiem spory komfort. Wkradło się chyba po tej pierwszej wygranej samozadowolenie i później trudno już było odrobić straty - dodaje.
Ekipa Zagłębia do Sosnowca wróciła w niedzielę o 6:00 rano. Wieczorem odbędzie lekki trening. Celem zespołu jest teraz wygrać dwa mecze u siebie i zapewnić sobie awans do półfinału. - Nie mamy już zamiaru wracać do Gdańska. Zrobimy wszystko, aby zakończyć tę rywalizację na naszym lodowisku - podkreśla asystent Jana Vavrecki.
Nie wiadomo, czy szkoleniowiec sosnowiczan będzie mógł skorzystać w najbliższych spotkaniach z Oktawiusza Marcińczaka. - Doznał drobnego urazu i nie dograł do końca sobotniego pojedynku. Jego występy stoją pod znakiem zapytania - twierdzi Nowak.
Ekipa Zagłębia do Sosnowca wróciła w niedzielę o 6:00 rano. Wieczorem odbędzie lekki trening. Celem zespołu jest teraz wygrać dwa mecze u siebie i zapewnić sobie awans do półfinału. - Nie mamy już zamiaru wracać do Gdańska. Zrobimy wszystko, aby zakończyć tę rywalizację na naszym lodowisku - podkreśla asystent Jana Vavrecki.
Nie wiadomo, czy szkoleniowiec sosnowiczan będzie mógł skorzystać w najbliższych spotkaniach z Oktawiusza Marcińczaka. - Doznał drobnego urazu i nie dograł do końca sobotniego pojedynku. Jego występy stoją pod znakiem zapytania - twierdzi Nowak.
Polecane
Polska Hokej Liga
Przeczytaj również
24.07.2022
24.07.2022
"GieKSa" w szoku przy pustym Blaszoku