Zagłębie nie wierzy w awans. Dlatego szansę dostaną zmiennicy

24.03.2010
Porażka 0-3 w Sosnowcu przekreśliła właściwie szanse Zagłębia na dotarcie do półfinału Pucharu Polski. Dlatego w rewanżu w Szczecinie walka będzie się toczyła o... godne pożegnanie z rozgrywkami.
Piotr Pierścionek da przy okazji szansę dublerom. Nie zagra najskuteczniejszy piłkarz II-ligowca - Michał Filipowicz, który doznał kontuzji i nie mógł pomóc drużynie już w ligowym meczu z Ruchem Radzionków. Wszystko wskazuje na to, że debiutu w seniorskiej drużynie doczeka się Mateusz Prus. Były bramkarz Hetmana Zamość, który zimą trafił do Sosnowca, zastąpi między słupkami Adama Bensza, źle broniącego w pierwszym meczu z "Portowcami".

- Nie pojechaliśmy na drugi koniec Polski na wycieczkę. Powalczymy o jak najlepszy wynik. Zobaczymy, co z tego wyjdzie. Nawet jeśli mamy się pożegnać z pucharami, to trzeba to zrobić z godnością - podkreśla Tomasz Łuczywek, obrońca Zagłębia.

Sosnowiczanie będą także oszczędzać młodzieżowców w obawie przed kontuzjami, które wykluczyłyby ich z możliwości gry w lidze, a jak wiadomo w rozgrywkach II ligi musi ich przebywać na murawie dwóch.

Pogoń Szczecin - Zagłębie Sosnowiec
środa, 20:00
Artur Radziszewski (Warszawa)
autor: Krzysztof Polaczkiewicz

Przeczytaj również